Skarby na wyciągnięcie ręki. "Kradzieży jest coraz więcej"Skarby na wyciągnięcie ręki. Kradzież w biały dzień. "Wartość przedmiotów przekracza 88 mln euro". Duma Francji została urażona

„Przestępcy zdali sobie sprawę, że muzea nie są fortecami nie do zdobycia. W rzeczywistości o wiele łatwiej jest obrabować muzeum niż sklep jubilerski” – mówi Pierre Noual, francuski prawnik specjalizujący się w ochronie dziedzictwa kulturowego
Zuchwały napad na Luwr w Paryżu oburzył Francuzów, tym bardziej że bezcennego łupu nie udało się odnaleźć do dziś. Historia sztuki jest jednak pełna spektakularnych kradzieży – od „Mony Lisy” po dzieła Van Gogha.
Jest niedziela, 19 października 2025 r., godz. 9.30. Drzwi Luwru są otwarte od pół godziny i pierwsi zwiedzający już przechadzają się po salach. Pod oknami galerii Apolla, na tyłach muzeum, od strony biegnącego wzdłuż Sekwany Quai François Mitterrand kamera monitoringu rejestruje przybycie czterech zamaskowanych mężczyzn. Dwóch przyjeżdża na skuterach typu T-Max, a dwaj pozostali, w żółtej i pomarańczowej kamizelce odblaskowej, znajdują się w ciężarówce z podnośnikiem, którą ustawiają na rogu, udając robotników budowlanych. Rozstawiają nawet pachołki ostrzegawcze.
