Senator ma pierwszeństwo. „Proszę spróbować za pół roku”Senator ma pierwszeństwo. Proszę spróbować za pół roku”, "Mechanizm uprzywilejowania systemu ochrony zdrowia", "System jest dla was, ale nie dla nas"

Zostawili swoich pacjentów, swoje obowiązki, swoje miejsce pracy, żeby obsłużyć „specjalny przypadek”. To tylko pogłębia obraz sytuacji, w której sieć znajomości otwiera drzwi, dla zwykłego człowieka zamknięte na cztery spusty.
To, co napisano w sprawie senatora Tomasza Lenza, nie jest żadnym „pojedynczym incydentem”, który można zamieść pod dywan kilkoma ogólnikami o „wyjaśnianiu sprawy”. To sytuacja, która powinna wywołać wściekłość, i to nie tylko dlatego, że chodzi o polityka, lecz także z tego powodu, że pokazuje w najczystszej postaci mechanizm uprzywilejowania, który niszczy resztki zaufania do systemu ochrony zdrowia.
Według doniesień Wirtualnej Polski syn senatora miał przejść zabieg w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim całkowicie poza standardową procedurą. Bez formalnej zgody, bez dokumentacji medycznej, bez przejścia przez izbę przyjęć. Zamiast tego – wejście do szpitala frontowymi drzwiami, skierowanie się prosto do pokoju zabiegowego na oddziale chirurgii i wykonanie procedury od ręki.
To już…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
