Felieton
Ruska onuca. Pomnik mordercy na grobie bliskich
Ruska onuca. Czy popiera Pani/Pan pomnik mordercy na grobie Pani/Pana bliskich…?

Artykuł premium
DołączNie mamy pomnika obalenia komunizmu, którym Polska zapoczątkowała rozpad tzw. bloku sowieckiego, mamy… ruską onucę.
Ma Nowy Jork Statuę Wolności, uznaną za narodowy pomnik Stanów Zjednoczonych. Co ma Warszawa? „Statuę niewolności”, „ruską pięść”, „kwitnącą narośl”, zrealizowany 66 lat temu „koszmarny sen pijanego cukiernika”, jak różni znani i nieznani określali Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina.
„Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy, co nam obca przemoc dała, nocą rozbierzemy” – śpiewali po kątach zniesmaczeni tym cynicznym „darem” sowietów. W kwestii formalnej jego wzniesienie nadzorował sam Mołotow. Ten sam, który wcześniej dogadał z Ribbentropem kolejne wymazanie naszego kraju z mapy i granicę rosyjsko-niemiecką na Wiśle.
