Rachunek za europejskie życie na kredytRachunek za europejskie życie na kredyt. "Ponad 11 mld euro zostanie przeznaczone wyłącznie na obsługę długu"

W każdym domu obowiązuje prosta zasada: najpierw trzeba zarobić, a dopiero potem wydawać. Jeśli ktoś przez lata żyje na kredyt, w końcu przychodzi dzień, kiedy zamiast inwestować w przyszłość, spłaca wyłącznie odsetki. Wtedy zaczyna brakować już nawet na teraźniejszość. Niestety dokładnie w tym miejscu znalazła się dziś Unia Europejska.
Projekt budżetu UE na 2027 r. pokazuje skalę problemu. Ponad 11 mld euro zostanie przeznaczone wyłącznie na obsługę wspólnego długu. Ok. 10 mld euro pochłoną odsetki od programu NextGenerationEU, a kolejne 1,15 mld euro kosztować będzie obsługa wspólnego długu zaciąganego na instrument dla Ukrainy. To nie są pieniądze na drogi, innowacje czy rozwój – to rachunek za wcześniejsze decyzje i politykę życia na kredyt.
Jeszcze bardziej niepokojące są słowa wiceszefowej Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego, niemieckiej eurodeputowanej Moniki Hohlmeier z Europejskiej Partii Ludowej, czyli partii Donalda Tuska. Stwierdziła, że budżet nie jest przygotowany na żadne nieprzewidziane wydarzenia i pozostaje jedynie „modlić się”, aby nie było wojny, klęsk żywiołowych ani pożarów. W odpowiedzialnej polityce finansowej bezpieczeństwo Europy powinno się budować na rozsądku, przewidywaniu i stabilnych finansach.
