Porachunki z Helwetami i jankesa rekord z brodą
Porachunki z Helwetami i jankesa rekord z brodą. "To jednak Szwajcar Simon Ammann cztery razy wygrał skoki na IO"

Helweci są dumni z legendarnego ojca ich państwowości, któremu nie zadrżała ręka, gdy strzelał do jabłka na głowie jego syna. Ale dziś od łuków Szwajcarzy wolą piłkę nożną i ręczną, lekkoatletykę, wioślarstwo, a zwłaszcza sporty zimowe
Na 7th World Summit on Ethics and Leadership in Sports spędziłem wiele godzin ze sportowcami, trenerami i działaczami sportowymi. Szczyt odbył się w Bazylei, w której gra „eksportowy” szwajcarski klub piłkarski FC Basel. Nie tak daleko z niej także do siedzib FIFA i UEFA, a więc światowej i europejskiej federacji piłkarskiej.
Szwajcaria to ojczyzna łuczniczego mistrza Wilhelma Tella. Helweci są dumni z legendarnego ojca ich państwowości, któremu nie zadrżała ręka, gdy strzelał do jabłka na głowie jego syna. Ale dziś od łuków Szwajcarzy wolą piłkę nożną i ręczną, lekkoatletykę, wioślarstwo, a zwłaszcza sporty zimowe. Sportowe szlaki Biało-Czerwonych przecinały się z reprezentantami kraju, który na fladze też ma biel i czerwień (biały krzyż na czerwonym tle). Najczęściej chyba w skokach narciarskich, bo nasz pierwszy zimowy mistrz olimpijski, chłopak z Zakopanego, Wojciech Fortuna zdobył złoto na IO w japońskim Sapporo 1972 r., wyprzedzając Szwajcara Waltera Steinera zaledwie o 0,1 pkt. A potem, w czasie ery Adama Małysza, który kolekcjonował zwycięstwa w Pucharze Świata i mistrzostwach globu, to jednak Szwajcar Simon Ammann, wyglądający w swoich okularkach niczym Harry Potter, cztery razy wygrał skoki na IO, a nasz Małysz musiał się zadowolić „tylko” trzema srebrnymi i jednym brązowym medalem. A czy pamiętacie piłkarskie Euro 2016, gdy drużyna Adama Nawałki w walce o ćwierćfinał wygrała w rzutach karnych właśnie ze Szwajcarią (aby szczebel wyżej też w „jedenastkach” ulec późniejszym mistrzom – Portugalczykom z Ronaldo)?
