OGNIEM NA WPROST. Cicha śmierć made in PolandOGNIEM NA WPROST. Cicha śmierć made in Poland. "Jednym z wysadzonych był zbrodniarz wojenny"

Rosyjski żołnierz o pseudonimie Vozhak walczący pod Awdijiwką wyraził na Telegramie swoje zdanie, zauważając, że Ukraińcy posiadają rozbudowaną sieć tuneli, które łączą punkty ogniowe, oraz skarży się na używane przez nich moździerze o kalibrze 60 mm pochodzące z Polski.
Już wydawało się, że Ruski po pogromie swoich kolumn pancernych pod Awdijiwką dał sobie spokój ze zdobywaniem tej bohatersko bronionej pozycji, a tu nic z tego. Tyle że zmienił taktykę.
Sformował grupy szturmowe, które na pole bitwy podwoziły transportery opancerzone, pełniące rolę taksówek dla atakujących jednostek. Moskalom udało się nawet zatknąć flagę na hałdzie górującej strategicznie nad okolicą. Na filmie z góry odpadów powiewa sztandar 114. Jenakijewsko- Dunajskiej Brygady Zmechanizowanej Gwardii nad flagą Federacji Moskiewskiej. Ale radość głodnych sukcesu Kacapów nie trwała długo. Niebawem dron kamikadze Tryzubów trafił bezpośrednio w ruską symbolikę i po kłopocie. Obecnie hałda znajduje się w tzw. szarej strefie.
