Świat
Niemcy: dwuznaczny urok samokrytykiNiemcy: dwuznaczny urok samokrytyki. "Może i dobrze, że była kanclerz Angela Merkel odmówiła skomentowania wojny"

Artykuł premium
DołączNikt nie wie, jak dalej realizować ambitny plan transformacji energetycznej bez dostępu do taniego gazu, a ponad połowa importowanego surowca pochodzi obecnie właśnie z Rosji.
„Tej wojny nie było w umowie koalicyjnej SPD, FDP i Zielonych” – pisały złośliwie niemieckie media po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Mimo to rząd w Berlinie został zmuszony do zmierzenia się z jej konsekwencjami, choć robi to dość niechętnie.
Niemieckie elity polityczne oraz media ćwiczyły samokrytykę po zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę. Co chwilę słychać było apele o zdecydowanie i odpowiedzialność, czyli o wszystkie te cnoty, których deficyt był jak dotąd najmocniej odczuwalny właśnie w gronie tych apelantów.
