Felieton
Nie zalesiajmy rynków. Słowo klucz to „betonoza”
Nie zalesiajmy rynków. Parki w dużych miastach są nie tylko potrzebne, ale wręcz niezbędne

Artykuł premium
Dołącz"Drażni mnie ideologiczne dążenie, żeby każde wolne miejsce wmieście stało się puszczą zarośniętą lianami"
Nie wiem, co jest gorsze przy ocenie nowych projektów architektonicznych. Lewacka głupota, naiwność dobrych ludzi czy przebiegłość politruków.
Tę ostatnią (która nieprzypadkowo pobudza motywacje wcześniej wymienione) zostawmy, bo wszelkie pomysły dotyczące zagospodarowania przestrzeni osądza przez prymat partyjnych przynależności. Rozpatrujmy raczej poglądy niemądrych naiwniaków i ideologów.
