Michnik w spódnicy. Fobie zamiast artystycznej wrażliwości
Michnik w spódnicy. W jej ustach słowa i porównania tracą swoje znaczenie, obracając się w propagandowe inwektywy

Wszystko jest dla niej polityczną walką i polem sporu.
Filmy Holland to często kino z misją polityczną, toczące wojnę na polu kultury. Zanana reżyser robi to samo, co jej ojciec, gdy atakował wrogich klasowo profesorów, żołnierzy wyklętych czy tropił „odchylenia nacjonalistyczne” w partii. Polaków należy demaskować, spychać w kompleksy i poczucie winy, a ich historię demitologizować.
„Holland to filmowy Michnik – dzieci kontynuują antypolonizm ojców” – rzucił na dawnym Twitterze Krzysztof Wyszkowski. W tym zdaniu zawiera się pewna prawda o dzieciach stalinowców, wychowanych w rodzinach komunistycznych pochodzenia żydowskiego. A Michnik podczas jednego z ostatnich wspólnych występów ze sławną reżyser kokieteryjnie rzucił, że ma ona jedną „wadę”: – Nie potrafi zrobić złego filmu. Z pewnością przesadził, ale…
