Kraj
Mentzen jak płatek śniegu. "Brzydko skrzypi, chodzi i gada"Mentzen jak płatek śniegu. "Ego mu zaczyna wywalać jak u Korwina". Wygląda to co najmniej nieładnie

Artykuł premium
DołączWojna, która jest niepotrzebną rozróbą prowadzącą do rozłamu prawicy. Czym prędzej lider Konfederacji to zrozumie, tym większa szansa, że w nowym rozdaniu naprawdę będzie miał coś do powiedzenia.
W Konfederacji narasta przekonanie, że robiąc z siebie ofiarę PiS, coraz bardziej egocentryczny Sławomir Mentzen strzela gola do własnej bramki.
Jarosław Kaczyński jest nie tylko kłamcą, ale i chamem. Wykorzystuje moją chorobę do uderzania we mnie
– tymi słowami, wypowiedzianymi w programie Piotra Witwickiego i Marcina Fijołka, Sławomir Mentzen rozpoczął kolejną „dramę”, jak nazywają takie spięcia jego młodzi zwolennicy.
To akord wojny na miny, którą lider Nowej Nadziei wypowiedział prezesowi Prawa i Sprawiedliwości. Wojny, która – zdaniem niektórych – jest niepotrzebną rozróbą prowadzącą do rozłamu na prawicy i umożliwiającą trwanie u władzy Donaldowi Tuskowi, dla innych zaś – taktycznym starciem mającym ustalić pozycje obu walczących formacji przed konfrontacją z koalicją 13 grudnia.