Kolaboracja z najeźdźcami. "Gwałt na Europie"Kolaboracja z najeźdźcami. "Dwa miesiące po wyjściu z aresztu islamista rozjeżdża 30 osób. Zdemenciała do reszty Europa nie potrafi zapobiegać takim aktom terroru"

sabrina_groeschke-rainbow-5619365.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Wyzuci ze wszelkiej moralności, skrajnie cyniczni władcy Europy dla zdobycia lub utrzymania władzy zrobią wszystko, zawrą sojusz z każdym szatanem. Jak do cna zepsuty hiszpański rząd Pedro Sáncheza, który właśnie importuje sobie ponad 4 mln świeżutkich wyborców w postaci imigrantów. Władcy Europy mają gdzieś konsekwencje takiej operacji.

25 lipca tuż przed 22.00 w parku Tiergarten w centrum Berlina, w bliskim sąsiedztwie kultowych punktów miasta, takich jak Brama Brandenburska oraz Plac Poczdamski, 21-letni Abdul Ballout wjechał samochodem w uczestników parady LGBT+. Pochodzący z rodziny libańskich imigrantów islamski terrorysta zabił na miejscu 65-letnią Polkę z Warszawy, która uczestniczyła w imprezie wraz ze swoją córką, i ranił 29 osób.

Rzewny bełkot lewicy

Wszystkie okoliczności przed zamachem i po nim potwierdzają znane schematy oraz to, że zdemenciała do reszty Europa nie potrafi zapobiegać takim aktom terroru, nie ma mentalnej zdolności, a jej władcy i środowiska lewicy są niemal wspólnikami zamachowców. Ot, weźmy minister w KPRM Katarzynę Kotulę, która – zanim znane było polskie pochodzenie zabitej kobiety – uraczyła nas takim komentarzem: „Pride znaczy duma, radość, wspólnota. To święto społeczności LGBT+, w trakcie którego czuje się bezpiecznie na naszych ulicach. Niezależnie od motywu musimy chronić nasze wartości, bo atak na paradę to atak na naszych bliskich. Nie możemy dać się podzielić i nie pozwólmy, by nienawiść i radykalizacja zwyciężyły nad solidarnością. Naszą odpowiedzią musi być jeszcze silniejsze zaangażowanie w politykę przeciwdziałania przemocy motywowanej uprzedzeniami oraz w ochronę wszystkich naszych społeczności. Jesteśmy myślami z Berlińczykami i uczestnikami Christopher Street Day”.

To klasyka lewicowego bełkotu. Nic o sprawcy, o motywacjach, o istocie tego, co się stało, tylko jakieś słodkie gadki o wartościach, solidarności, walce z uprzedzeniami i takie tam. Najgłupszy unijny lewak lepiej by tego nie napisał. Kotula nie musiała komentować tragedii, zwłaszcza że nie było wiadomo, iż główną ofiarą była Polka. Co najwyżej złożyć wyrazy współczucia, ale nie – ona musiała pokazać się w awangardzie postępu, unijnej światłości i pławić się w blaskach ideologii LGBT+. Za to są nagrody. Podobnie wypowiadał się burmistrz Berlina: „Po pokojowym i barwnym Christopher Street Day zgromadzenie na rzecz tolerancyjnego i pokojowego Berlina zostało zaatakowane w najbardziej brutalny sposób. Berlin jest miastem wolności, a nasza wolność została dziś zaatakowana w najstraszliwszy sposób […]. Potrzebujemy więcej współpracy, większej solidarności, mniej nienawiści i mniej wojen na świecie”.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/32
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.