Znaczenie „związków partnerskich”Znaczenie „związków partnerskich”. Projekt Koalicji 13 grudnia - nieprzypadkowo lewica nie odstępuje od niego

To istotny krok do likwidacji małżeństwa. Obecnie projekt ten nosi nazwę „ustawy o statusie osoby najbliższej”. Obok „ministry” Katarzyny Kotuli z Lewicy jego drugą autorką jest Urszula Pasławska z PSL, co pokazuje, że partia ta z konserwatyzmem nie ma już nic wspólnego. Wszystko to przekłada się na zachodnią katastrofę demograficzną i problemy dzieci z rozbitych rodzin.
Koalicja 13 grudnia wprowadziła znowu w obieg publiczny projekt ustawy o związkach partnerskich. Jej przeciwnicy zbywają go zwykle jako „temat zastępczy”. To poważny błąd. Nieprzypadkowo lewica nie odstępuje od niego i konsekwentnie czyni elementem swojego programu. Przy okazji sprawy odsłaniają się problemy tradycyjnej prawicy i przewaga nad nią współczesnej lewicy.
Po co takie prawo? Osoby żyjące ze sobą bez formalnej sankcji to zachodnia codzienność. Nikt nie jest z tego powodu szykanowany. Rzecznicy owego rozwiązania mniej zajmują się zatem „prawem wyboru”, które wcześniej było jego uzasadnieniem, a bardziej praktyką i ułatwieniami życiowymi, które ma ono nieść dla partnerów takich związków.
