Klęska dobra wspólnego. "Tusk spełnia oczekiwania swoich patronów"Klęska dobra wspólnego. "Tusk spełnia oczekiwania swoich europejskich patronów. Uległość wobec Kijowa, potencjalne straty, liczy się wyłącznie interes jednostek oraz grup""

W ważnym artykule „Czas powściągliwości” („Sieci” nr 27) Marek Budzisz opisuje m.in. sprawę, która jak w soczewce pokazuje jakość rządów Donalda Tuska. Dwa lata temu właściciel Fire Point, głównego zbrojeniowego przedsiębiorstwa ukraińskiego, zaproponował budowę w Polsce fabryki silników do rakiet Flamingo i dronów dalekiego zasięgu. Urządzenia te sieją dziś panikę na głębokim zapleczu Rosji. Polacy, a konkretnie nasz rząd, którego zgoda potrzebna jest w tego typu kontraktach, do dziś nie odpowiedzieli na ofertę. Aktualnie z Fire Point współpracują Duńczycy, Niemcy, Amerykanie.
Przy obecnych zagrożeniach musimy rozbudowywać swój przemysł militarny, który ma również ogromne znaczenie w rozwoju wszelkich nowych technologii. Fire Point prezentuje realne osiągnięcia w tej mierze, co pokazuje jego globalny zasięg, a dodatkowo – rzecz nie do przecenienia – dysponuje możliwościami natychmiastowego testowana swojej produkcji. Budzisz wskazuje, iż tego typu biznesowe powiązanie Polski z Ukrainą spowodowałoby liczenie się rządu w Kijowie z Warszawą i dużo mniejsze prawdopodobieństwo ekscesów w rodzaju patronatu UPA dla ukraińskiej brygady.
