Kłamstwo sondażowe. "Tuba" propagandowa partiiKłamstwo sondażowe. Manipulacja wyborcami na niespotykaną skalę

Dyktatura sondaży stała się faktem. Nie są już one elementem obserwacji i analizy polityki, lecz jej uczestnikiem. Sondaże w coraz większym stopniu stają się stroną walki politycznej, co powoduje, że ich wyniki często stanowią kłamstwo sondażowe, a nie odbicie rzeczywistości. mainstreamowych mediów, które nie tylko manipulują ludźmi, ale wręcz ich ogłupiają. sondażom zarzuca się, iż spełniają funkcje „tub propagandowych dla partii.
Więcej wydaje się już na badania służące manipulowaniu wyborcami niż na sprawdzanie ich preferencji.
Donald Tusk i Platforma Obywatelska przedstawili sondaż prezydencki przeprowadzony 5–10 listopada 2024 r. przez pracownię Opinia24 (na próbie 2001 osób) jako epokowy. Miał on pomóc członkom partii skupionych w Koalicji Obywatelskiej wybrać między Rafałem Trzaskowskim a Radosławem Sikorskim. Miałoby z niego wynikać, że Trzaskowski ma potencjał wyborczy liczony na 12,1 mln głosów (41 proc.), zaś Sikorski na 7,7 mln (26 proc.). Kandydata Prawa i Sprawiedliwości oszacowano na 9,7 mln głosów (33 proc.), Szymona Hołownię na 7,1 mln (24 proc.), Agnieszkę Dziemianowicz- Bąk na 5,6 mln (19 proc.), zaś Sławomira Mentzena na 2,9 mln (10 proc.). Zachwyty w partii Donalda Tuska sięgnęły stratosfery. A poszybowały jeszcze wyżej, gdy z badania wyciągnięto wniosek, że gdyby startował Rafał Trzaskowski, wygrałby pierwszą turę z kandydatem PiS w stosunku 40 do 28 proc. Gdyby kandydował Radosław Sikorski, przegrałby pierwszą turę z kandydatem PiS w stosunku 28 do 30 proc. Ale w drugiej turze wygrałby z kandydatem PiS zarówno Trzaskowski (57 do 43 proc.), jak i Sikorski (54 do 46 proc.). W wariancie z Trzaskowskim (w pierwszej turze) trzeci byłby Sławomir Mentzen (15 proc.), czwarty Szymon Hołownia (13 proc.), a piąta Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (4 proc.). W wariancie z Sikorskim (w pierwszej turze) trzeci byłby Szymon Hołownia (21 proc.), czwarty Sławomir Mentzen (16 proc.), a piąta Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (6 proc.). Czy ten sondaż trzeba traktować jakoś szczególnie i czy Donald Tusk ma powody do triumfalizmu?
