Jan Rokita w "Sieci": Co zrobi Tusk? Ma tylko jedno wyjścieJan Rokita w "Sieci": Co zrobi Tusk po klęsce? Premier jest dziś ciężko ranny. Ma tylko jedno wyjście

O ile do 1 czerwca Tusk uchodził w Brukseli, Berlinie czy Paryżu za „oficera wielkich nadziei”, który okiełznał złowrogą prawicę, o tyle teraz zaczął już być tam uważany za tzw. zranioną kaczkę.
Donaldowi Tuskowi nie opłaca się trwać u władzy aż do przegranych wyborów za ponad dwa lata, bo na całe następne pokolenie stanie się symbolem słabości i porażki. Lepiej mu znaleźć pretekst w jakimś ostrym konflikcie z prezydentem Karolem Nawrockim i doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Jakieś pół roku temu na katolickim portalu PCh24 dyskutowałem ze znakomitym kolegą po fachu, publicystą „Polityki” Rafałem Kalukinem. Było to krótko po tym, jak premier Donald Tusk kilkakrotnie „zrezygnował” ze stosowania kilku niewygodnych dlań, acz obowiązujących ustaw. A na posiedzeniu Rady Ministrów właśnie miała stawać sławetna „uchwała 162”, zawieszająca z woli rządu kilkanaście kluczowych norm konstytucji kwietniowej z 1997 r.
