Gra bezpieczeństwem. "Jeśli mamy przeżyć, to musi się zmienić"Gra bezpieczeństwem. "To jest zdrada polskich interesów narodowych", "traktują zagrożenie jako metodę utrzymania władzy"

Jak zwykle retoryka Tuska to przemieszanie prostych kłamstw z bardziej złożonymi manipulacjami.
Zatelefonował do mnie przyjaciel, z którym dawno nie rozmawiałem. Był wzburzony. – Stanęliśmy w obliczu egzystencjalnego zagrożenia – zaczął bez wstępu. – My wszyscy. Polska. Ale ogół nie traktuje tego poważnie. Jeśli mamy przeżyć, nasza polityka musi się zmienić. Trzeba stworzyć ponadpartyjne porozumienie, układ ponad podziałami, który bezpośrednio nazwie zagrożenie rosyjskie i wypracuje strategię przeciwstawienia się mu. To konieczność.
– Masz rację. Tylko co z tego? Jeśli premier naszego kraju i jego ugrupowanie traktują właśnie to zagrożenie jako metodę utrzymania władzy, strasząc, że ich konkurenci to zdrajcy? To, że ma to być osią kampanii wyborczej, pokazuje wystąpienie Tuska na Radzie Krajowej Koalicji Obywatelskiej.
Ogłosił on na nim, że projekty polityczne Putina i Kaczyńskiego pokrywają się. Plan Putina nazwał „piątką” i podsumował:…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
