"Co się stało na schodach?" oraz "Opera mydlana""Co się stało na schodach?" oraz "Opera mydlana". Fascynujący serial dokumentalny i film zupełnie przestrzelony

Dwie dekady temu tą sprawą żyła Ameryka, choć proces Petersona miał miejsce w czasie początku wojny w Iraku.
Adamski Poleca: Co się stało na schodach?
W 2018 r. Netflix pokazał fascynujący serial dokumentalny „Schody”, opowiadający o sprawie pisarza Michaela Petersona, który został w 2001 r. oskarżony o zabójstwo żony. Peterson utrzymywał, że jego ukochana spadła ze schodów. Makabryczna ilość krwi i rany kobiety skłoniły prokuraturę do postawienia pisarzowi i lokalnemu politykowi najcięższego zarzutu. Dwie dekady temu tą sprawą żyła Ameryka, choć proces Petersona miał miejsce w czasie początku wojny w Iraku, przez co nie był medialnie aż tak głośny jak sprawa O.J. Simpsona albo trwający teraz bezwstydnie celebrycki proces Johnny’ego Deppa i Amber Heard. Serial Netflixa jest oparty na bogatej dokumentacji francuskiej ekipy Jeana-Xaviera de Lestrade’a, która filmowała cały proces. To intrygujący obraz amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości oraz przenikliwa wiwisekcja przygotowania do procesu, będącego nie tyle walką o prawdę, ale precyzyjnie wyreżyserowanym spektaklem mającym „kupić” ławę przysięgłych. Teraz do gry weszło HBO Max, dając nam szerszą perspektywę sprawy Petersona w jej fabularnej wersji.
Fabularny serial Antonia Camposa („Christine”, „Diabeł wcielony”) „Schody” (zachowano oryginalny tytuł dokumentu) wpisuje się w najlepszą tradycję opowieści z gatunku true crime. Jest zagadka, śledztwo i kulisy procesu sądowego. Jednak pierwsze trzy odcinki skupiają się na tajemnicach rodzinnych Petersona, w którego wciela się Colin Firth. Może to być zaskoczenie dla tych, którzy znają dokument. W moim odczuciu neurotyczny i manieryczny Peterson nie jest tam kimś, kto wzbudza na pierwszy rzut oka zaufanie. Firth to natomiast brytyjski dżentelmen, który kradł serce masowej publiki w „Mamma Mia!” i „Dzienniku Bridget Jones”. „Schody” przypominają, jakim jest wybitnym, dramatycznym aktorem. Wraz z Toni Collette, w roli jego żony Kathleen, tworzą jeden z najbardziej niejednoznacznych i intrygujących portretów małżeńskich w telewizji ostatnich lat. Ponadto 8-odcinkowy serial rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Widzimy przygotowanie znane z dokumentu do procesu (w roli głównego obrońcy świetny Michael Stuhlbarg) i ostatnie miesiące życia Kathleen w gorącym dla Ameryki okresie tuż po ataku na World Trade Center. Campos doskonale buduje obraz Petersonów, którzy stworzyli dużą rodzinę, wychowując dzieci ze swoich poprzednich małżeństw (w jednej z ról syn Arnolda Schwarzeneggera, Patrick). Stali się przy tym ważnymi figurami w mieście Durham w Północnej Karolinie. Powoli odkrywamy różne tajemnice Petersona (biseksualizm, przerażająco podobna śmierć pierwszej żony, kłamanie na temat służby wojskowej w Wietnamie), które jednak nie rzucają w jednoznacznym stopniu cienia na jego czynach. To największa siła serialu Camposa, który cały czas trzyma nas w niepewności, co pozwala nam lepiej ocenić postępowanie bohaterów. Ba, widzimy nawet rekonstrukcję śmierci Kathleen w formie wypadku i zabójstwa. Obie wersje są równie wiarygodne.
