Czas na zmianę pogody. Czas dać fanom to, czego chcąCzas na zmianę pogody. "Jestem wystarczająco dobry. Nikt nie jest dla mnie bardziej surowy niż ja sam"

Z Oscarem na koncie za „Wieloryba” i z perspektywą powrotu do hitu sprzed lat, czyli „Mumii”, Brendan Fraser pokazuje się widzom w kolejnej znaczącej roli. Tym razem Dwighta D. Eisenhowera w dramacie wojennym „Niebo nad Normandią”.
Jeszcze ze sporą nadwagą – choć już coraz częściej tworzoną z pomocą charakteryzatorów – Brendan Fraser umacnia swoją pozycję w hollywoodzkiej pierwszej lidze. Do polskich kin wszedł właśnie film, w którym zagrał historyczną postać – Dwighta D. Eisenhowera – tuż przed kluczowym dla losów II wojny światowej D-Day.
Pogodowe okno
Aliancki desant przeprowadzono ostatecznie 6 czerwca, czyli dzień później, niż zaplanowano. Film „Niebo nad Normandią” opowiada o kulisach tej strategicznej decyzji oraz roli, jaką w jej podjęciu odegrali meteorolodzy. Nie bez przyczyny Eisenhower mówił, że siły sprzymierzone wygrały, bo dysponowały lepszymi badaczami pogody. To oni w planowanym na początku terminie (w którym panowały ostatecznie najgorsze z możliwych warunki atmosferyczne) znaleźli „okno pogodowe”. Wykorzystanie go przechyliło szalę zwycięstwa.
Nim jednak żołnierze wylądowali w Normandii, trwały pełne napięć narady, w których główna rola przypadła Eisenhowerowi.
