Ciemne oblicze rajskiej wyspy. "Wskaźnik zakażeń HIV na świecie"
Ciemne oblicze rajskiej wyspy. "Ta ma obecnie jeden z najszybciej rosnących wskaźników zakażeń HIV na świecie"

Rosnąca liczba zakażeń HIV to skutek przemytu narkotyków, przede wszystkim metamfetaminy. W ciągu paru lat sytuacja wymknęła się spod kontroli i rok temu rząd Fidżi musiał ogłosić stan epidemii HIV na wyspie. Tymczasem narkotyki wciąż napływają. W styczniu udaremniono przemyt 2 t kokainy. Problem jest tym poważniejszy, że kartelom narkotykowym udało się przeciągnąć na swoją stronę wysokich rangą funkcjonariuszy policji.
Fidżi, wyspa na Pacyfiku znana z ekskluzywnych kurortów, czystych wód i białych piaszczystych plaż, ma obecnie jeden z najszybciej rosnących wskaźników zakażeń HIV na świecie – donosi „The Washington Post”. Przyczyną są narkotyki.
W 2024 r. w kraju liczącym mniej niż 1 mln mieszkańców odnotowano blisko 1,6 tys. nowych zakażeń HIV – najwięcej w historii Fidżi i o 500 proc. więcej niż w 2018 r. Według szacunków ONZ i miejscowego resortu zdrowia w tym roku liczba ta wzrośnie do ponad 3 tys. Rzeczywista liczba zakażonych jest prawdopodobnie dwukrotnie większa, ponieważ wielu mieszkańców nie zostało jeszcze przebadanych. Większość przypadków odnotowano wśród młodych ludzi w wieku 15–34 lata. Zakażenie jest też często przenoszone na dzieci przez młode matki.
