Będą kryminalizować prawicowy aktywizm
Będą kryminalizować prawicowy aktywizm. "To rzeczywistość, która w Polsce staje się codziennością"

Współczesne, liberalno-demokratyczne państwo często nęka zwykłych obywateli, stosując kary nieproporcjonalnie surowe do popełnianych czynów.
„Zagrożenie terrorystyczne ze strony prawicowych radykałów jest większe niż islamskich” – uważa Piotr Niemczyk, kiedyś funkcjonariusz UOP, a dziś ekspert „demokratycznej opozycji” ds. bezpieczeństwa. Wyrok dla Roberta Bąkiewicza za udział w obronie kościoła zapowiada kryminalizację prawicowego aktywizmu i ideologizację kodeksu karnego według kryteriów politycznej poprawności.
Dokładnie nazajutrz po wyborach Wydział do Walki z Przestępczością Przeciw Życiu i Zdrowiu warszawskiej Komendy Rejonowej Policji wezwał Roberta Bąkiewicza na przesłuchanie w sprawie publicznego propagowania przez niego ustroju faszystowskiego. Powód? W czasie nielegalnych protestów organizowanych przez lewicę po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w październiku 2020 r. w sprawie zakazu aborcji eugenicznej brał udział w obronie kościoła św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży. W tym czasie skandował hasło: „Ave Christus Rex” oraz miał mieć przypinkę z Leonem Degrellem. Równocześnie rozwścieczony tłum, krzycząc „Wy…ć!”, próbował wtargnąć do kościoła. Zawiadomienie do prokuratury złożył prawdopodobnie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK).
