Artyści kontra „faszyści”. "Histeria narasta"Artyści kontra „faszyści”. "Histeria wśród lewicowego establishmentu narasta. Ponad 100 autorów opuściło wydawnictwo"

Miliarder Vincent Bolloré, który zbił fortunę na surowcach, dziś jest największym prawicowym magnatem medialnym nad Sekwaną
Na festiwalu filmowym w Cannes obowiązuje pewna tradycja: gdy tylko gasną światła, publiczność klaszcze i wiwatuje, kiedy na ekranie pojawiają się logotypy producentów i dystrybutorów. W tym roku było inaczej. Niemal za każdym razem, gdy na ekranie pojawiało się logo Canal+, firmy, której jednym z głównych akcjonariuszy jest miliarder Vincent Bolloré, publiczność buczała. A to dlatego, że Bolloré, który zbił fortunę na surowcach, dziś jest największym prawicowym magnatem medialnym nad Sekwaną.
Oprócz udziałów w grupie Vivendi oraz Canal+ Bolloré posiada wydawnictwa Hachette Livre oraz Grasset, kanał informacyjny CNEWS, gazetę „Journal du Dimanche”, magazyn „Paris Match” oraz stację radiową Europe 1. Teraz szykuje się do zakupu spółki UGC, zarządzającej setkami kin we Francji i Belgii. Nadsekwański świat kultury, mocno osadzony na lewicy, jest oburzony. 600 artystów i pracowników filmu, w tym aktorka Juliette Binoche, podpisało się pod listem otwartym opublikowanym w lewicowym dzienniku „Libération”. Ostrzegają w nim przed „faszystowską kontrolą” nad „kolektywną wyobraźnią”. Według nich „miliarder nie ukrywa faktu, że kieruje reakcyjnym, skrajnie prawicowym projektem cywilizacyjnym”.
