Dwa światy. Triumf odwagi, wyobraźni, wizji, technologiiDwa światy. "Szef, który szykuje wyprawę na Marsa i rząd Tuska, dzięki któremu będzie można pojechać pociągiem z Łomży do Warszawy"

To nie jest jednak opowieść o chciwym, żądnym pieniędzy i władzy człowieku, lecz o romantyku, geniuszu biznesowym i organizacyjnym, wizjonerze i tytanie pracy.
Tę historię można poprowadzić trzema torami, w tym jednym przez moment nawet w sensie dosłownym.
W sobotę 13 czerwca, dobę po największym debiucie giełdowym w historii, pomiędzy Ostrołęką a Łomżą turlał się pociąg z samym Donaldem Tuskiem na pokładzie. Kilkanaście godzin wcześniej, kiedy w trakcie swych pierwszych notowań na nowojorskiej giełdzie wartość akcji firmy SpaceX wystrzeliła o blisko 20 proc., a Elon Musk stawał się pierwszym człowiekiem w dziejach z majątkiem przekraczającym bilion dolarów, urzędnicy i propagandyści przygotowywali dla naszego premiera tekst i tezy do wystąpienia na peronie łomżyńskiego dworca.
