Metoda Tuska. "Przyprawiona gęba agentury Kremla"Metoda Tuska. "Prawica, przez całe lata oskarżana o rusofobię, obudzi się z przyprawioną gębą agentury Kremla"

Ludzie, którzy 9 maja pędzili, aby palić świeczki na sowieckich cmentarzach, którzy w latach 2010–2011 sprzeciwiali się nazywaniu Katynia ludobójstwem, dzisiaj tropią rosyjską agenturę wśród tych, których wtedy nazywali rusofobami.
Donald Tusk – według rosyjskiej prasy „nasz człowiek w Warszawie” – na potrzeby kampanii europejskiej staje się największym rusofobem. Ale przeciwnikiem nowo narodzonego rusofoba nie będzie putinowska Rosja, lecz polska opozycja.
W ostatniej kampanii parlamentarnej Donald Tusk wystąpił w roli św. Mikołaja. Obiecywał Polakom masę cudownych prezentów zapakowanych w pakiet „100 obietnic na 100 dni”. W czasie kampanii wyborczej nakazywał, aby go rozliczać z ich spełniania. 100 dni minęło, obietnice nie zostały spełnione. A nawet wiadomo, że nie zostaną dotrzymane – z czym najszybciej pogodzili się najbardziej fanatyczni zwolennicy Tuska. Kłamstwo założycielskie obecnego rządu stało się porządkiem dziennym. Nikt nie rozlicza, nikt nie zadaje pytań. Nawet opozycja jakby to odpuściła.
