Temat tygodnia
Kiepski agent. „Jedynka" na liście wyborczej KO
Kiepski agent. "On się świetnie komponuje z otoczeniem, choćby znanej demaskatorki syjonizmu Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej"

Artykuł premium
DołączPo co to oburzenie? Już wszyscy zapomnieli istotę „doktryny Neumanna”?
Akta Bogusława Wołoszańskiego to jedna z najmarniejszych historii, jakie można znaleźć w archiwach IPN. Niewiele mówią one o działaniach komunistycznego wywiadu, ale sporo o ich bohaterze i jego karierze w PRL.
W 2007 r. w „Rzeczpospolitej”, kierowanej wówczas przez Pawła Lisickiego, opublikowałem tekst ujawniający, że znany dziennikarz i publicysta był agentem Departamentu I (wywiadu) Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Ben. Z oczywistych względów (ograniczona objętość) tekst zawierał tylko niektóre elementy tej historii, którą dziś można opisać dokładniej i lepiej umiejscowić w historii PRL.
