Poważne tarcia w Iranie? Armia ma być w konflikcie z KRSI
Poważne tarcia w Iranie? Fatalne moralne, dezercje i poważne oskarżenia. Regularna armia ma być w konflikcie z KRSI

Jak podają źródła cytowane przez serwis Iran Internationa w Iranie ma dochodzić do tarć pomiędzy regularną armią a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Ponadto wojsko Teherenu ma zmagać się z dotkliwymi niedoborami zaopatrzenia i rosnącą liczbą dezercji
Jak podają źródła cytowane przez serwis Iran Internationa w Iranie ma dochodzić do tarć pomiędzy regularną armią a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI). Ponadto wojsko Teherenu ma zmagać się z dotkliwymi niedoborami zaopatrzenia i rosnącą liczbą dezercji.
Najpoważniejszym zarzutem jest odmowa udzielenia pomocy rannym żołnierzom przez IRGC i zatrzymywanie przez tę formację niezbędnych i kurczących się zapasów środków medycznych. Według źródeł Iran International regularne jednostki wojskowe ponoszą znaczne straty, ale elitarny IRGC odmawia transportu rannych żołnierzy do szpitali, choć w czasie trwającego konfliktu sprawuje nad nimi faktyczny nadzór.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: RELACJA. 13. dzień operacji przeciwko Iranowi. Zmasowana fala irańskich ataków na kraje Zatoki Perskiej, uderzono w kolejny statek handlowy
Żołnierze armii skarżą się również, że wiele ich jednostek otrzymało minimalne zapasy amunicji, żywności i wody pitnej. W jednym z przykładów, na który powołują się źródła irańskiego portalu, niektórym jednostkom wydano zaledwie 20 nabojów na dwóch żołnierzy.
Napięcia pomiędzy siłami zbrojnymi a KSRI
To lekceważenie regularnej armii, niedobory i jawna dyskryminacja w porównaniu z IRGC już skutkują grupowymi dezercjami. Żołnierze opuszczają bazy i szukają schronienia w pobliskich miastach - przekazał emigracyjny portal.
Według źródeł Iran International napięcie nie ogranicza się tylko do sił zbrojnych. Nawet w jednostkach rakietowych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – tradycyjnie należących do najlepiej wyposażonych formacji irańskiej armii – pojawiły się doniesienia o awariach sprzętu komunikacyjnego oraz niedoborach żywności i innych podstawowych zapasów.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneia. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Adam Bąkowski/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
