Niemieccy aktywiści rezygnują z przyklejania się do asfaltuNiemieccy aktywiści klimatyczni rezygnują z przyklejania się do asfaltu. "Brakuje chętnych"; "Nie możemy tego ignorować"

"Po blokadach niektórzy mówili: To słuszne działanie, ale nie mogę tego zrobić jeszcze raz. Nie dam rady".
Aktywiści niemieckiego ruchu klimatycznego „Ostatnie Pokolenie” chcą w przyszłości oprzeć się na nowych formach protestu, a zrezygnować z blokad dróg. Zdaniem aktywistów ta zmiana strategii wynika z faktu, że grupie brakuje chętnych do przyklejana się do chodników, budynków, dróg i płyt lotniskowych – donosi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Biedni aktywiści, z pokolenia Z, ponadto źle psychicznie znoszą trudy akcji oraz negatywną reakcję zwykłych ludzi.
Działacze ruchu regularnie dopuszczali się w ostatnich latach zakłócenia ruchu drogowego i niszczenia mienia, w tym pomników, zabytków oraz budynków użyteczności publicznej. W Berlinie pomalowali farbą Bramę Brandenburską, pomnik Ustawy Zasadniczej i zegar czasu światowego Urania na Alexanderplatz. Kilkakrotnie wtargnęli na lotniska, przykleiwszy się do pasów startowych. Z tym ma być teraz koniec.
