Upiorne lato w Niemczech. Nie żyje już 14 tysięcy osób!Upiorne lato w Niemczech. Nie żyje już 14 tysięcy osób!
Tegoroczne lato okazało się dla Niemiec wyjątkowo tragiczne. Według najnowszych szacunków Instytutu Roberta Kocha wysokie temperatury mogły już przyczynić się do śmierci około 14 tys. osób. To najwyższa liczba zgonów związanych z upałami od co najmniej dekady, a najbardziej dramatyczny bilans przyniósł zaledwie jeden tydzień czerwca.
Prawie 10 tys. zgonów w ciągu tygodnia
O ponurym zjawisku pisze dw.com, powołujący się na najnowszy raport Instytutu Roberta Kocha (RKI). Obejmuje on dane z całych Niemiec do 9 sierpnia. Wynika z niego, że wysokie temperatury były związane już z około 14 tys. zgonów.
Szczególnie dramatyczny okazał się okres między 22 a 28 czerwca. To właśnie wtedy Niemcy znalazły się pod wpływem wyjątkowo silnej fali gorąca, a temperatura w niektórych miejscach przekraczała 41 stopni Celsjusza.
Według szacunków RKI z tym jednym tygodniem związanych było aż około 9600 zgonów.
Najczęściej ofiarami upałów były osoby starsze, zwłaszcza mające ponad 75 lat.
Najgorszy bilans od dekady
Skala tegorocznej tragedii jest wyjątkowa. RKI wskazuje, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat Niemcy nie odnotowały większej liczby zgonów związanych z wysokimi temperaturami.
Poprzedni rekord przypadł na 2018 r., gdy z upałami wiązano około 8900 zgonów. Tegoroczny szacunek jest więc wyraźnie wyższy — i to mimo że najnowsze dane obejmują okres jedynie do 9 sierpnia.
Upał nie trafia do rubryki „przyczyna zgonu”
Liczba około 14 tys. nie oznacza, że w dokumentacji medycznej każdej z tych osób wpisano „upał” jako bezpośrednią przyczynę śmierci. Właśnie dlatego RKI posługuje się modelami statystycznymi.
Instytut porównuje liczbę zgonów odnotowywanych podczas okresów ekstremalnie wysokich temperatur z poziomem śmiertelności oczekiwanym w normalnych warunkach.
W zdecydowanej większości przypadków upał nie zabija bowiem wprost, na przykład w wyniku udaru cieplnego. Wysoka temperatura może jednak gwałtownie pogorszyć stan osób cierpiących na choroby układu krążenia, płuc czy nerek.
Dlatego RKI mówi o zgonach związanych z upałami, a nie o przypadkach, w których upał został formalnie wpisany jako jedyna przyczyna śmierci.
Niemcy liczą ofiary upałów co tydzień
Niemiecki system pozwala na bieżąco śledzić skutki kolejnych fal gorąca. Od czerwca do września Instytut Roberta Kocha publikuje cotygodniowe raporty dotyczące śmiertelności związanej z wysokimi temperaturami. Równolegle dane analizuje Federalny Urząd Statystyczny.
Najnowsze liczby mogą być jeszcze aktualizowane, ponieważ dane o zgonach z poszczególnych krajów związkowych trafiają do centralnych baz z opóźnieniem.
Sc/źr. wPolityce.pl na podst. dw.com
