Mecz Iran-Egipt na mundialu budził emocje już przed pierwszym gwizdkiem, z uwagi na to, iż nazywany był „Meczem Dumy”, odbywał się przed cyklem parad równości i wiadomo było, że na stadionie mogą pojawić się symbole ruchu LGBT, co bardzo prowokowało zespoły z państw muzułmańskich. Okazało się jednak, że emocji nie zabrakło także na murawie, a decyzja polskiego sędziego Szymona Marciniaka pod koniec spotkania załamała irańskich kibiców!
Iran do tego, by awansować z fazy grupowej mundialu potrzebował remisu w meczu z Egiptem. Pod koniec spotkania wydawało się, że jest na to szansa, bo w doliczonym czasie gry Shoja Khalilzadeh strzelił bramkę na 1:1! Na stadionie w Seattle wybuchł szał radości irańskich kibiców, który szybko przerwał… polski sędzia tego spotkania Szymon Marciniak. Okazało się, że irańskich zawodnik był na pozycji spalonej i bramki nie ma. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Egiptu 1:0.
Szymon Marciniak znów będzie bohaterem kontrowersji. Nie uznany gol Iranu w dramatycznej 96. minucie! Był tam spalony??
— zapytał na X Michał Pol, znany dziennikarz sportowy.
Nie miało znaczenia, czy umrzemy dzisiaj, czy kiedykolwiek, po prostu chcieliśmy, aby nasi ludzie byli szczęśliwi. Ludzie Iranu, kochamy was i mogę tylko powiedzieć przepraszam
— mówił po przegranym meczu ze łzami w oczach irański piłkarz Ramin Rezajijan.
Na nagraniach po meczu widać, że także inny irański piłkarz, Mehdi Taremi, płakał po meczu.
Przebieg meczu
Sytuacja w tabeli przed tym spotkaniem była dość klarowana. Egipcjanom byli już pewni awansu do 1/16 finału, a zwycięstwo dawało im pierwsze miejsce w grupie. Irańczycy z kolei musieli wygrać, by być pewnym gry w dalszej części turnieju. Remis oznacza dla nich niepewność – muszą czekać na rozstrzygnięcia w ostatnich meczach. Faraonowie wywalczyli natomiast historyczny awans do fazy pucharowej.
Pierwszy kwadrans meczu był bardzo dynamiczny. Jedna z pierwszych akcji piłkarzy z północnej Afryki przyniosła im prowadzenie. Bramkarz Alireza Beiranvand na moment zażegnał niebezpieczeństwo wybijając piłkę. Potem jednak miał trochę pecha, bowiem zamykający akcję Mahmoud Saber strzelił mu między nogami.
Kilka minut później w polu karnym Egipcjan niezbyt rozsądnie zachował się Mohamed Abdelmoneim. Obrońca chciał zagrywać, ale Mehdi Taremi uprzedził go i zdążył trącić piłkę, a rywal trafił go butem w stopę. Prowadzący zawody Szymon Marciniak momentalnie pokazał na „wapno”, a arbitrzy z wozu VAR tylko potwierdzili jego decyzję. Rzutu karnego nie wykorzystał sam poszkodowany – Shoubir wyczuł jego intencje.
Irańczycy nie załamali się takim obrotem sprawy, bowiem w 14. minucie Ramin Rezaeian wykończył składną akcję swojego zespołu trafiając do siatki z bardzo ostrego kąta.
Spotkanie się wyrównało, oba zespoły jednak nie kalkulowały i szukały okazji do objęcia prowadzenia. Mahmud Hassan Trezeguet uderzył z dystansu, ale Beiranvand był na posterunku.
Po zmianie stron Egipcjanie przeważali i momentami zamykali rywala na jego własnej połowie. Mohamed Salah szukał swojego drugie gola na tych mistrzostwach, ale brakowało mu jednak dokładności w polu karnym, czy dobrego, ostatniego podania. Wprowadzony w miejsce Salaha Zizo także sprawiał nieco więcej kłopotów defensywie Iranu, ale wynik się nie zmieniał.
Persowie byli świadomi, że podział punktów nie daje im gwarancji awansu, ale też nie byli konstruować składnych akcji. Egipt w końcówce nie był już tak zdeterminowany, a Irańczycy dopiero w samej końcówce rzucili wszystko na jedną kartę.
W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Iran trafili do siatki, strzelec gola Shoja Khalilzadeh dostał nawet żółtą kartkę za zdjęcie koszulki, lecz ich radość nie trwała długo. Po wideoweryfikacji okazało się, że finalizujący akcję irański obrońca był na pozycji spalonej.
To nie była ostatnia szansa Irańczyków na zwycięstwo - cztery minuty później Rezaeian był w doskonałej sytuacji, ale jeden z obrońców Egiptu ofiarnym wślizgiem zablokował strzał. W kolejnej akcji po uderzeniu głowa Ezatolahiego, poprzeczka uratowała Faraonów od utraty gola.
tkwl/X/PAP/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/763629-co-tam-sie-wydarzylo-polak-doprowadzil-iranczykow-do-placzu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.