Wrócił Tusk i podwyżka godzinowej płacy minimalnej zaledwie o 90 grWrócił Tusk i podwyżka godzinowej płacy minimalnej na rok 2027 zaledwie o 90 groszy

Donald Tusk1.webp
Donald Tusk / autor: Fratria
FacebookTwitter

Niby nic nowego, wraca Tusk i w Polsce zaczynają się poważne problemy pracowników, rosną wręcz lawinowo zgłoszenia zwolnień grupowych, rośnie bezrobocie, nawet latem, jak obecnie w lipcu, wreszcie propozycje podwyżek płacy minimalnej są zaledwie symboliczne.

Ponieważ w tych dniach Rada Dialogu Społecznego nie doszła do porozumienia w sprawie podwyżki minimalnego miesięcznego wynagrodzeni za pracę o raz wysokości minimalnej stawki godzinowej, to od 1 stycznia będą obowiązywały propozycje rządowe. A te rząd Tuska ustalił na poziomie więcej niż skromnym, miesięczne wynagrodzenie godzinowe ma wzrosnąć z 4806 zł brutto do 4950 zł brutto, a więc o zaledwie 144 zł, a minimalna stawka godzinowa z 31,4 zł do 32,3 zł, a więc zaledwie o 90 groszy. Wprawdzie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wcześniej przedstawiło swoją propozycję podwyżki płacy minimalnej na rok 2027, kwotowo miała ona wzrosnąć o 180 zł brutto a w przypadku płacy godzinowej o 1,2 zł brutto. Widać jednak, że premier Tusk nawet tej skromnej propozycji resortu pracy nie zaakceptował i w związku z tym podwyżka jest na poziomie 3%, co przy przyjętym do projektu budżetu na 2027 rok poziomie średniorocznej inflacji w wysokości także 3%, oznacza, że realnego wzrostu płacy minimalnej nie będzie, co więcej, jeżeli inflacja będzie wyższa, to będziemy mieli do czynienia z realnym spadkiem tej płacy.

Przypomnijmy, że przy ustalaniu poziomu płacy minimalnej na 2026 rok, resort rodziny, pracy i polityki społecznej, proponował wzrost płacy minimalnej, aż 354 zł do kwoty 5020 zł, rząd Tuska przyjął jednak propozycję resortu finansów, podwyżki w wysokości tylko o 140 zł, czyli z kwoty 4666 zł do kwoty 4806 zł brutto, a wzrost minimalnej stawki godzinowej o 1 zł do kwoty 31,40 zł. To była podwyżka zaledwie o 3%, czyli w wysokości średniorocznej inflacji w 2026 roku, przyjętej jako jeden z podstawowych wskaźników makroekonomicznych do skonstruowania budżetu, a więc oznaczało to także brak realnej podwyżki płacy minimalnej. Ale średnioroczna inflacja w tym roku zapewne przekroczy 3% ze względu choćby na gwałtowny wzrost cen paliw, w tej sytuacji w tym roku także będziemy mieli do czynienia ze spadkiem realnego poziomu płacy minimalnej.

Przypomnijmy także, że rządy Prawa i Sprawiedliwości to coroczne znaczące podwyżki zarówno płacy minimalnej, jak i emerytury i renty minimalnej, zdecydowanie przekraczające średnioroczny poziom inflacji, co oznaczało ich duży realny wzrost. Realizacja tej polityki oznaczała, że płaca minimalna w latach 2015-2024 wzrosła z kwoty 1750 zł do 4300 zł, a więc z blisko 2,5- krotnie, a minimalna płaca godzinowa, blisko 6-krotnie, z ok. 5 zł i do ponad 28 zł (to jeszcze rząd Prawa i Sprawiedliwości ustalił płacę minimalną na rok 2024 w wysokości 4242 zł od 1 stycznia i 4300 zł od 1 lipca). Natomiast minimalne świadczenie emerytalno-rentowe w tym samym okresie wzrosło z 880 zł do wspomnianych 1878 zł, a więcej niż 2-krotnie, co po uwzględnieniu wprowadzonej przez rząd PiS, 30 tysięcznej kwoty wolnej w PIT, dodatkowo oznaczało całkowite zwolnienie świadczeń do 2500 zł z tego podatku.

Wróciły rządy Platformy, teraz przemianowanej teraz na Koalicję Obywatelską i wracają praktyki z jej poprzednich rządów w latach 2008-2015, kiedy to podwyżki płacy minimalnej, czy też emerytury minimalnej, były wręcz symboliczne. W przypadku płacy minimalnej z 1126 zł do 1750 zł, a więc w ciągu 8 lat zaledwie o 624 zł, średniorocznie o zaledwie 80 zł, a emerytura wzrosła z 636 zł do 880 zł, a więc zaledwie o 244 zł, czyli średniorocznie tylko o ok. 30 zł. Od roku 2025 (o wzroście płacy minimalnej na 2024 rok decydował jeszcze rząd PiS), kwotowo są to wprawdzie wyższe podwyżki, niż w latach 2008-2015, ale tylko dlatego, że są liczone od znacznie wyższych kwot zarówno płacy minimalnej, jak i emerytury minimalnej, ale procentowo wróciliśmy do podwyżek symbolicznych, tak charakterystycznych dla poprzednich rządów Platformy i jej przywódcy Donalda Tuska.

Procentowo wręcz symboliczne podwyżki płacy minimalnej rządu Tuska na rok 2025, na rok 2026, a teraz także na rok 2027, zaledwie na poziomie inflacji, oznaczają brak realnego wzrostu tej płacy, a to z kolei będzie oznaczało generalnie ograniczenie wzrostu płac w gospodarce. A przecież wzrost gospodarczy, którym tak chwali się obecna koalicja, jest przede wszystkim oparty o konsumpcję, której fundamenty zbudowały rządy PiS, podczas których płaca minimalna wzrosła blisko 2,5-krotnie, a to miało przecież wyraźny wpływ na generalny wzrost płac w gospodarce. Właśnie GUS podał dane dotyczące wzrostu PKB w I kwartale 2026 roku, wyniósł on 3,5%, przy czym zasadniczy wkład do tego wzrostu dała właśnie konsumpcja w wysokości aż 3,2 pp, a tylko 0,3 pp procentowego inwestycje, przy neutralnym wpływie eksportu netto. Podobnie było w całym 2025 roku, zasadniczy wkład do wzrostu PKB, który wyniósł 3,6%, dała także konsumpcja (3,1 pp), inwestycje zaledwie 0,7 pp,a eksport netto wręcz wkład ujemny (-0,1 pp), w tej sytuacji osłabianie fundamentów tej konsumpcji przez rząd Tuska, czyli symboliczny wzrost płac, a także świadczeń emerytalno-rentowych, będzie powodował, że wzrost PKB niestety będzie w kolejnych latach coraz niższy. Wróciły rządy Tuska i wracają problemy na rynku pracy, zwolnienia grupowe, rosnące bezrobocie, nawet latem, tak jak teraz w lipcu i symboliczne podwyżki płacy minimalnej, a konsekwencji wszystkich płac w gospodarce, co w oczywisty sposób będzie wpływało na obniżenie poziomu wzrostu PKB w kolejnych latach.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.