Polskę nam mordująPolskę nam mordują
Kiedy oglądałem wczorajsze obrady Sejmu i wystąpienie premiera Donalda Tuska, a następnie ogłoszenie wyników głosowania nad kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, przypomniały mi się słowa wykrzyczane w roku 1655 pod Ujściem przez posła Skoraszewskiego: „Zdrada! Morderstwo! Hańba! […] Matkę tam mordują w tym domu”.
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z celu, do jakiego dąży ekipa rządowa spod znaku biało-czerwonego serduszka oraz skutków jakie te działania i wybór p. Berka mogą przynieść.
Kilkoro posłanek i posłów z obozu władzy, którzy zdecydowali się na nieobecność lub głosowali „przeciw”, powinno zrozumieć, że ten jednorazowy akt „heroizmu” nie zwalnia ich z odpowiedzialności za powstanie rządu zdrady narodowej i szeregu antypaństwowych działań, podejmowanych przez niego w ciągu ostatnich trzech lat.
Jesteśmy o krok od utraty niepodległości i podporządkowania niemieckiej hegemonii. Jeśli nie podejmiemy zdecydowanych kroków sprzeciwiających się powtórzeniu „Targowicy” nasze dzieci i wnuki będą jadły resztki z pańskiego stołu europejskich technokratów.