To ma być teraz największy kłopot Niemców? Ten artykuł wywołał burzęFILIPCZYK: To ma być teraz największy kłopot Niemców? Artykuł w prestiżowym dzienniku wywołał burzę

FacebookTwitter

Kiedy spojrzy się na nagłówki niemieckich gazet ekonomicznych, obraz nie napawa optymizmem: kryzys przemysłu motoryzacyjnego, rosnące koszty energii, wyzwania związane z bezpieczeństwem czy pękający w szwach system socjalny. Wydawać by się mogło, że to właśnie te tematy powinny bez reszty absorbować tamtejszą opinię publiczną i media głównego nurtu. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie opiniotwórczej – takiej jak monachijska „Süddeutsche Zeitung” – nie brakuje miejsca na zupełnie inne, „fundamentalne” dylematy współczesności. Jednym z nich staje się instruktaż i rozważania nad tym, jak skomplikowane i pełne barier bywa dziś... „queerowe randkowanie”.

Od etykiety do ideologicznego labiryntu

Artykuły pochylające się z powagą nad doświadczeniami osób ze środowisk LGBT na rynku matrymonialnym starają się przekonać czytelnika, że zwykłe wyjście na kawę czy do restauracji stało się operacją wysokiego ryzyka. Mowa tu o nieustannym balansowaniu między odpowiednimi zaimkami, analizowaniu poziomów „uprzywilejowania”, lęku przed mikroagresjami czy trudnościach w odnalezieniu się w stale rosnącym katalogu tożsamości.

To, co kiedyś opierało się na naturalnej chemii, rozmowie i wzajemnym szacunku, w optyce wielkomiejskich publicystów zza Odry staje się kolejnym polem do socjologicznej dekonstrukcji. Zamiast prostego pytania: „Czy do siebie pasujemy?”, pojawia się potrzeba tworzenia całych poradników tłumaczących, jak nie popełnić ideologicznego faux pas już przy pierwszym drinku.

Problemy pierwszego świata w pełnej krasie

Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym syndromem tzw. „problemów pierwszego świata”. Kiedy społeczeństwo przez dekady żyje we względnym dobrobycie i stabilności, uwaga elit przenosi się z twardych realiów życia codziennego na poziom hiperindywidualistycznych niuansów.

Dla przeciętnego zjadacza chleba – czy to w Polsce, czy nawet na prowincji w Niemczech – który każdego dnia zmaga się z inflacją i kosztami życia, roztrząsanie „barier w komunikacji inkluzywnej na randkach” brzmi jak relacja z innej planety. A jednak dla lewicowo-liberalnych środowisk to właśnie takie tematy stanowią jądro współczesnej debaty o wolności i samorealizacji.

Odrzucenie prostoty

Konserwatywny obserwator widzi w tym zjawisku coś więcej niż tylko medialną ciekawostkę. To objaw postępującej komplikacji relacji międzyludzkich na własne życzenie. Zastępowanie tradycyjnych kodów kulturowych – które przez wieki porządkowały relacje między ludźmi – sztucznym, akademickim żargonem prowadzi w prostej linii do jeszcze większego wyobcowania i samotności.

Zamiast swobody, nowoczesne podejście do randkowania serwuje kolejny zestaw reguł, z których każda może stać się powodem do oskarżenia o brak wrażliwości. Pozostaje postawić pytanie: czy rozkładanie relacji damsko-męskich i partnerskich na czynniki pierwsze w imię postępu rzeczywiście pomaga komukolwiek znaleźć szczęście, czy jest jedynie publicystycznym wypełniaczem dla wielkomiejskich elit, które dawno straciły kontakt z rzeczywistością?

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.