Rzecz o Tusku. Połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąbaS. Janecki: Rzecz o Tusku. Połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąba
Rozstrzygnięciu, czy Donald Tusk jest zawsze kłamcą, czy czasem mówi prawdę może pomóc połączenie paradoksu kłamcy z paradoksem głąba. Prof. Marcin Król podpowiedział kiedyś Donaldowi Tuskowi, że „celem może być samo zdobycie władzy i przyjemności z tego płynące (tyran, despota). Celem mogą być pieniądze dla siebie czy dla całej grupy, a zatem kłamstwo, złodziejstwo, nepotyzm, oligarchizacja kraju”.
Polacy chyba zbyt prostolinijnie podchodzą do tego, co mówi premier Donald Tusk. Bo większość uważa, że premier wyłącznie kłamie. Tyle tylko, że on kłamie głęboko filozoficznie, a nie jakoś banalnie. Wprawdzie to, co mówi może się wydawać ordynarnym łgarstwem, ale przecież szef rządu tak dużego i ważnego państwa jak Polska nie może być postrzegany niczym – jakby to ujął Szymek z Budziejowic – kłamca „nachalny i zuchwały”. Może więc warto przedstawić coś w rodzaju instrukcji, jak Donald Tusk mógłby swoje ordynarne łgarstwa uszlachetnić czy tylko skomplikować. Dla zmylenia przeciwnika, czyli większości Polaków.
Prezydent znów to zrobił! Tusk może się wściec
Kto jest kłamcą?
Podpowiedzmy Donaldowi Tuskowi, że niejaki Epimenides, żyjący na przełomie VII i VI wieku przed Chrystusem, rzekł był, że „wszyscy Kreteńczycy są kłamcami” (Κρῆτες ἀεὶ ψεῦσται). Tyle że sam był Kreteńczykiem. Czy zdanie Kreteńczyka mogłoby być prawdziwe, jeśli jest on jednym z kłamców? A może nie wszyscy Kreteńczycy kłamią, a tylko jeden z nich - Epimenides - kłamał o nich?
Problem powstały w związku z Epimenidesem podjął filozof z Miletu - Eubulides (żył w IV wieku p.n.e.). Jeśli ktoś twierdzi: „ja teraz kłamię”, to czy jest on kłamcą czy mówi prawdę. Jeśli kłamie, to twierdząc „ja teraz kłamię” mówi prawdę, a zatem nie jest kłamcą. Jeśli zaś wypowiada prawdę, to znaczy, że kłamie, bo kłamstwem jest wypowiedziane przez niego zdanie.
W XX wieku polski filozof i logik, Alfred Tarski, wyjaśnił, że paradoks kłamcy powstaje wtedy, gdy zdanie odnosi się do samego siebie („to, co teraz mówię”) i zawiera negację („jest kłamstwem”). Jeśli kłamca łże, to mówi prawdę, bo twierdzi, że kłamie. Ale jeśli mówi prawdę, to nie może kłamać (w zamierzeniu mówić nieprawdę). Tarski przyjął, że gdy zdanie odwołuje się do samego siebie, nie odnosi się do rzeczywistości, nie przekazując żadnej treści o niej, a tylko mówiąc o własnej formie. Mamy więc dwa poziomy: język przedmiotowy i metajęzyk. W tym pierwszym zdania mówią coś o świecie, w tym drugim zdania mówią o innych zdaniach.
Śmieszniej już nie będzie! "Sukces" życia Tuska
Jeśli wytłumaczenie paradoksu kłamcy nic nie rozjaśnia w głowach polityków rządzącej obecnie większości, to trudno, choć lina została im rzucona. Najwyżej będą mieli jeszcze większy zamęt w głowach usiłując dociec, czy Donald Tusk jest zawsze kłamcą, czy czasem mówi prawdę. Albo, czy operuje językiem przedmiotowym, czy też metajęzykiem? Dzięki paradoksowi kłamcy zabawa z politykami i doradcami Koalicji Obywatelskiej oraz jej satelitami jest większa, gdyż oni sami nie wiedzą, czy uważając, że kłamią mówią prawdę, czy też kłamią sądząc, iż mówią prawdę. Prostsze byłoby założenie, i tak robi Donald Tusk, że zawsze trzeba kłamać. Gdyby rządzący obecnie politycy znali i rozumieli paradoks kłamcy, nie byłoby regularnych wybuchów paniki, gdy ktoś z nich coś rąbnie w stylu łysego grzywką o kant kuli, czyli otrze się o prawdę.
Oprócz paradoksu kłamcy pojawia się też paradoks głąba, czyli problem tego, czy negując różne wypowiedzi Donalda Tuska głąbami są Polacy (przekonanie mówiącego), czy głąbem jest sam Tusk (przekonanie Polaków). Do przekonania, iż Polacy to głąby, najczęściej skłaniają Donalda Tuska mędrcy w rodzaju prof. Radosława Markowskiego. Do przekonania, iż głąbem jest Tusk przywodzi Polaków doświadczenie dwóch wcześniejszych jego rządów oraz prawie trzy lata demolowania Polski po 13 grudnia 2023 r.
Tymczasem sprawa jest – jak powiedziałby filozof Bronisław Komorowski – „arcyboleśnie prosta”: paradoks kłamcy i paradoks głąba trzeba po prostu ominąć. Nie mówiąc niczego, co potem można by uznać za ordynarne kłamstwo. W praktyce politycznej oznacza to brak programu lub odmowę jego ujawnienia. W lipcu 2019 r. nieżyjący już prof. Marcin Król postulował: „Pora skończyć z programami i całym tym banalnym i pustym językiem polityki. (…) Przestańmy mówić o programach, uzgadnianiu ich szczegółów i spierać się o nie, jakby programy to była forma wiedzy i obietnica praktycznych działań. (…) Program to bardzo kiepska forma opowieści”.
Tusk idzie drogą Brauna? Oto, co załatwiał w Indiach!
Cele Tuska
Istotą rzeczy jest zdobycie władzy. 18 stycznia 2020 r. prof. Marcin Król napisał w „Gazecie Wyborczej”: „Polityka jest sztuką zdobywania i utrzymania władzy. Tylko tyle. Jedyną miarą polityki jest jej skuteczność. (…) Kto o tym zapomina – przegrywa. Przegrywa także ten, kto walczy o prawdziwą demokrację. (…) Polityka, rozpatrywana na tym najwyższym poziomie, nie podlega żadnym ocenom: z punktu widzenia moralności, z punktu widzenia wartości, celów czy metod działania”. Jak widać, Donald Tusk okazał się najpojętniejszym uczniem nieżyjącego już filozofa idei. Wprawdzie przed wyborami, czyli 9 września 2023 r. w Tarnowie wyskoczył z „Programem 100 konkretów na 100 dni”, ale potem rozrzedził te 100 dni na rok, następnie na 4 lata, a obecnie na 100 lat.
Jak podpowiedział Donaldowi Tuskowi prof. Król, „celem może być samo zdobycie władzy i przyjemności z tego płynące (tyran, despota). Celem mogą być pieniądze dla siebie czy dla całej grupy, a zatem kłamstwo, złodziejstwo, nepotyzm, oligarchizacja kraju. Celem może być przyjemność odnajdywana w manipulowaniu ludźmi”. I te wszystkie cele realizuje Donald Tusk, trudno się więc dziwić, że nie ma czasu na zajmowanie się Polską. Tym bardziej że jeszcze musi się zajmować Niemcami, skoro one się zajmują nim, choć forma jest dość obcesowa, gdyż polega na wydawaniu poleceń i rozliczaniu z ich wykonania. A przecież: „Es muss Ordnung herrschen, und für Ausreißer ist kein Platz”.
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
