Polacy mają dość Tuska i ferajny. Wiemy też, kogo nam wciąż mało
Polacy mają dość Tuska i ferajny. Wiemy też, kogo nam wciąż mało

Jeśli wyniki badań rządowego CBOS pokazują tak dramatyczne załamanie poziomu zaufania do Donalda Tuska i jego świty, to jak straszna musi być dla władzy rzeczywistość? Lipcowy raport przynosi też ważną odpowiedź na pytania, jakie zadają sobie wyborcy rozdzieranej konfliktami opozycji.
Najpierw o przegrywach. W comiesięcznym badaniu CBOS potężne tąpnięcie notuje Donald Tusk. W czerwcu ufało mu (według rządowej, obsadzonej zaufanymi ludźmi sondażowni, na to trzeba naprawdę brać poprawkę) 38 procent Polaków. W lipcu poziom ten spadł do 32 proc. Sześć punktów procentowych to nie jest drobna korekta, tylko katastrofa.
Dlaczego tak leci? Po pierwsze za całokształt. Po drugie – za afery szpitalne. Po trzecie, to moim zdaniem oczywiste, za lawirowanie Tuska w sprawie konfliktu z Ukrainą. Polacy nie lubią, jak ktoś im pluje w twarz, nie mogą więc ufać człowiekowi, który udaje, że to deszcz pada, ustawiając się w roli „arbitra” w sporze pomiędzy Zełenskim a Karolem Nawrockimi.
Spadają gwiazdy Tuska
Spadają także niedawne „gwiazdy” z Tuskowego firmamentu. Rafał Trzaskowski, ten od Warszawy i tamtejszych szpitali obskakiwanych hurtowo przez doktora Dawida Kacprzyka, zleciał o 6 punktów procentowych, do 34 proc. ufających mu respondentów. Na minusie znalazł się także Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak pisaliśmy dzisiaj w naszym portalu, udaje on stonowanego centrystę, ale Polacy zdaje się coraz bardziej dostrzegają jego prawdziwą rolę – człowieka Donalda Tuska od brudnej roboty. Wicepremier zanotował spadek zaufania o 4 punkty do 41 proc. i wzrost nieufności o 3 punkty, do 32 proc.
W badaniu CBOS nie ma więc ani jednego cokolwiek znaczącego polityka obozu władzy, który by zyskał choć. Same straty, często dotkliwe.
Król rankingu i odpowiedź na pytania
Król rankingu zaś jest tylko jeden – Karol Nawrocki. Prezydent znowu urósł, ufa mu już 55 proc. Polaków (czy raczej respondentów rządowego CBOS, w rzeczywistości, o czym jestem przekonany, liczba ta jest jeszcze wyższa).
I to jest ta zapowiadana odpowiedź na pytanie: co dalej z podzieloną opozycją. Odpowiedź brzmi: Karol Nawrocki. Nie chodzi oczywiście tylko badanie CBOS czy o inne sondaże pokazujące, że prezydent nie tylko nie słabnie po kolejnych wściekłych atakach, ale znacznie się wzmacnia. To widać gołym okiem. Nawrocki jest na topie. Promienieje pewnością siebie, z dnia na dzień wyrabia się retorycznie (choć zawsze był tu mocny), wyeliminowano drobne wpadki komunikacyjne i polityczne z początku jego kadencji.
Jeśli PiS i inne partie opozycyjne będą w najbliższych miesiącach dobrze współdziałać z prezydentem, odwoływać się do jego postawy i dokonań, to za rok z okładem Tusk będzie już tylko złym snem.
