Koń jest krową. Uzasadnienie w TrybunaleKoń jest krową. Uzasadnienie w Trybunale

Tam nie chodziło o Polskę, Trybunał i sposób jego funkcjonowania, nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość. Chodziło o UZASADNIENIE już podjętych decyzji. Fryderyk II Wielki powiedział podobno kiedyś do doradców: „Pozwólcie mi wprzód zwyciężyć — a potem może przyjść jakiś adwokat i uzasadnić, że miałem i mam słuszność “.
Alienacja rodzicielska jest poważnym problemem społecznym. Występuje w dużo większej skali, niż zwykło się o tym mówić. Pisałem o tym w poprzednim odcinku Z punktu widzenia rodzica… i obywatela. Miałem za jakiś czas wrócić do tematu, zajmując się szerzej rolą prawników, psychologów i psychiatrów w działaniach związanych z alienacją. I nagle konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wkroczył w decydującą fazę. Protestujący, policja, nagły powrót prezydenta… Obejrzałem transmisję ze spotkania i głosowania Zgromadzenia Ogólnego TK - tak to zapowiadano. Nie piszę tu o polityce, więc nie chcę komentować. Ale widzę, że przede wszystkim, i to już teraz, muszę odnieść się do roli prawników, bo widziało to wielu ludzi, wielu było zdumionych a wielu przerażonych i wielu to zapamiętało i będzie długo pamiętać. Tam nie chodziło o Polskę, Trybunał i sposób jego funkcjonowania, nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość. Chodziło o UZASADNIENIE już podjętych decyzji. Fryderyk II Wielki powiedział podobno kiedyś do doradców: „Pozwólcie mi wprzód zwyciężyć — a potem może przyjść jakiś adwokat i uzasadnić, że miałem i mam słuszność “.
Koń jaki jest, każdy widzi
Wbrew pozorom ma to dużo wspólnego z tematyką, którą poruszam w tym cyklu: edukacją, sytuacją rodzin a głównie sytuacją dzieci, kiedy rozstają się rodzice. Tę tematykę będę kontynuował, ale dziś muszę napisać o prawnikach, grupie zawodowej, której rola w życiu społecznym jest sztucznie wyolbrzymiana i do której wielu ludzi ma bardzo dużo zastrzeżeń. Nie mogę pisać bardzo serio i na poważnie, bo pewnie sam, później, żałowałbym twardych słów. Potrzeba dystansu od bieżących wydarzeń. A sprawa pozycji prawników, ich wszechwładza i prawniczy terror są naprawdę bardzo istotnym elementem życia społecznego i bezzasadnie kluczowym w wielu kwestiach, związanych nie tylko z najważniejszymi sprawami Rzeczpospolitej, ale także często drobnymi problemami jej obywateli. Spójrzmy więc na to z lekkim przymrużeniem oka. Nie piszę tu o kompetencjach poszczególnych osób, zjawiskach politycznych czy konkretnych wydarzeniach, ale na pewno włączyłem ślady autentycznych zdarzeń, autentycznych wypowiedzi i podejmowanych decyzji.
Ksiądz Benedykt Chmielowski, który żył w XVIII wieku, napisał i opracował pierwszą polską encyklopedię Nowe Ateny albo Akademia wszelkiej scjencji pełna, na różne tytuły jak na classes podzielona, mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowana. Podał w niej następującą definicję konia: Koń, jaki jest, każdy widzi.
Granice wyobraźni
Spróbujmy wyobrazić sobie absurdalną sytuację: jest gospodarstwo będące własnością małżeństwa. Żona chce, by koń przebywał w oborze a krowa w stajni. Mąż odwrotnie. Powstał konflikt, sprawa trafia do sądu. Wygrywa żona. Sąd nakazuje trzymanie konia w oborze, bo jest on krową. Dlaczego tak się stało? Sąd zwariował? W tej bezsensownej historyjce chcę ujawnić niebezpieczeństwa, które grożą nam wszystkim i każdemu z osobna, jeśli nie położy się tamy prawniczej „skuteczności”. Nie chodzi mi o sędziów czy prokuratorów itp. Nie mam też ogólnej pretensji do prawników. To przecież my sami, wszyscy pozwalamy na takie sytuacje, również w naszym codziennym życiu. Chodzi o coraz bardziej dominujący sposób działania, polegający między innymi na upowszechnianiu się kolejności, w której podjęte i realizowane działania uzasadniane są „po fakcie”. Bardzo często po fakcie przemocy, zastosowaniu siły czy presji. Podany niżej przykład nazywam wywodem prawniczym – a tak sobie, dla uproszczenia. Przedstawiam go w sposób możliwie jasny, jeśli nie będzie zrozumiały to szkoda, ale przecież tak mamy codziennie. Profesorowie prawa mogą uzupełnić moją propozycję o stosowne paragrafy. Paragrafy zawsze można dobrać później. Proszę zwrócić uwagę na to, że końcowe uzasadnienie tego, że koń jest krową, można zastosować w obu kierunkach tj. także wtedy, gdyby mąż zamierzał upierać się przy swojej tradycyjnym podejściu i wygrał w drugiej instancji. Sąd mógłby na zasadzie kopiuj-wklej uzasadnić, że koń powinien pozostać w stajni. Należałoby tylko zmienić w całym tekście słowo „krowa” na słowo „koń”. Nie ma znaczenia prawda ani sprawiedliwość tylko skuteczność w realizacji celu. Jeszcze raz podkreślam: nie chodzi tu o sąd i jakąś realną sprawę. Powiedzmy, że to metafora zawierająca elementy hipotetycznego, wzorcowego i uniwersalnego wywodu prawniczego. Proszę zwrócić uwagę, że nie piszę prawny tylko prawniczy.
Jaką mamy sytuację?
Mamy zwierzę. Musimy rozstrzygnąć: czy jest to koń czy krowa, ponieważ istnieje na ten temat spór między prawowitymi właścicielami: silną, zdeterminowaną i skuteczną w działaniu żoną, która już od 5 lat trzyma zwierzę w oborze a kulturalnym mężem, który w tym czasie mówił na nią półżartem: „wariatka” i godził się na sytuację, bo: „a co to za różnica, niech nasz koń stoi tam, gdzie ona chce, i tak go nie wydoi”. Sytuacja eskaluje w momencie, gdy żona chce jednak to zrobić. Mąż denerwuje się po raz pierwszy od 5 lat i oddaje sprawę do sądu. Mówi sąsiadom: „niech sąd rozstrzygnie, bo ja już baby nie przekonam”. Kuriozalną sytuacją żywo zaineresowane są media i z jakiegoś powodu politycy.
Składowe wywodu na korzyść żony, mającego w efekcie doprowadzić do głosowania (rzecz dzieje się w demokratycznym państwie prawa):
1. Opis sytuacji: Zwierzę przebywa w oborze. Ustalono (prokuratura w takich momentach podaje, ile tomów akt zgromadziła): w oborach przebywają krowy. Dowody: definicja obory, relacje przedstawicieli licznych organizacji pozarządowych, prozwierzęcych, rys historyczny – Zygmunt Gloger Encyklopedia Staropolska, opinia Komisji Weneckiej, opinie autorytetów prawniczych na temat tego co jest istotą obory, filmiki z sympatyczną Krasulą na platformie X zamieszczone przez jednego z posłów. Wszystko świadczy o tym, że w oborach przebywają krowy.
2. Opis zwierzęcia, wygląd zewnętrzny to: cztery nogi, ogon, łeb, dwoje oczu itd. Ustalono: opis w zasadniczych aspektach odpowiada krowie – o co wnosiła powódka. Dowody: historia udomowienia krowy (z podkreśleniem, że istnieją różne odmiany krów różniące się wyglądem), opinie autorytetów prawniczych na temat tego co jest istotą krowy, argentyńskie zdjęcia z dokumentów Komisji Europejskiej w trakcie negocjacji dotyczących umowy z Mercosur, filmiki na platformie X zamieszczone przez Romana Giertycha i przedstawiające krowy biorące udział w wyścigu Wielka Pardubicka. Po głosowaniu okaże się, że to dzieło AI.
3. Opis biologicznych cech zwierzęcia: młody osobnik karmiony jest mlekiem matki, budowa anatomiczna jak u ssaka. Ustalono: zwierzę jest ssakiem z cechami swoistymi nie odbiegającymi od cech krowy. Ssaki są częścią środowiska przyrodniczego, podobnie jak człowiek. Dowody: definicja ssaka z encyklopedii (z podkreśleniem, że różne gatunki ssaków różnią się budową anatomiczną), definicje innych rodzajów zwierząt w celu wykazania różnic: płazy i owady, historia ssaków na Ziemi (ze szczególnym podkreśleniem opinii św. Franciszka o „braciach mniejszych”), opinie autorytetów prawniczych na temat tego, co jest istotą ssaka, wypowiedzi prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej i oświadczenie Głównego Lekarza Weterynarii.
4. Opis sytuacji społecznej zwierzęcia: przebywa w gospodarstwie, jest udomowione, związane z człowiekiem, istotnym dla jego egzystencji. Ustalono: zwierzę jest bardzo ważnym elementem w historii rozwoju ludzkości, co odpowiada roli krowy. Krowie należy zabezpieczyć dobrostan. Co to znaczy zabezpieczyć? Odpowiedź w p. 5. Media: w związku z postępem i zmianami w życiu społecznym istnieje potrzeba zmiany sposobu patrzenia na potrzeby zwierząt i dbania o ich dobrostan. Współczesne regulacje prawne penalizują mowę nienawiści i zjawisko wykluczenia, podkreślić też należy znaczącą rolę zwierząt udomowionych w innych kulturach. Dowody: opinie organizacji pozarządowych, opinie autorytetów prawniczych na temat tego, co jest istotą odpowiedzialnego postępowania człowieka ze zwierzętami udomowionymi. Były prezes Sądu Naczelnego podkreśla fakt złożenia, w sejmie przez PSL, projektu ustawy znoszącej dwukadencyjność w samorządach.
5. Wyraz „zabezpieczyć” oznacza zamknięcie krowy w oborze (rygiel i kłódka) dla jej dobra i dobra właścicielki tak, żeby nikt nie mógł jej ukraść a także aby przemocowy mąż nie mógł zaprowadzić krowy do stajni. Nie chodzi tu o zapewnienie, „zabezpieczenia” rozumianego jako ogólne „zapewnienie” jakiemuś zwierzęciu bezpieczeństwa, gdyż art. 16 p.6 w rozdz. 4 ustawy o ochronie zwierząt mówi wyraźnie: zabrania się propagowania lub upowszechniania drastycznych scen zabijania, zadawania cierpienia lub innej przemocy ze strony człowieka, której ofiarami są zwierzęta, chyba że sceny te mają na celu napiętnowanie okrutnego zachowania wobec zwierząt. Trudno uprawdopodobnić sytuację, w której krowa będzie scrollowała i znajdzie rolkę z takimi scenami. Nie można też przyjąć, że postępowanie „wobec” zwierzęcia oznacza, że musi się odbywać w obecności zwierzęcia i przy jego udziale. Poza tym nie można traktować krowy jak komara czy żaby, co już zostało wykluczone w toku wcześniejszego postępowania.
6. Opis uwarunkowań generujących konflikt: mąż stosował przemoc wobec żony i zwierzęcia. Ustalono: mąż stosował przemoc psychiczną wobec żony, zabraniając jej trzymania krowy w oborze i wobec zwierzęcia, zmuszając krowę do przebywania w stajni. Dowody: ekspertyza Sylwii Spurek, że tylko mężczyźni stosują przemoc, świadectwo od psychiatry, że żona jest normalna tylko poddawana była przemocy ze strony męża i zaświadczenie od psychologa, że żona uczęszcza na terapię, nagrania odgłosów wydawanych przez krowę dostarczone przez pełnomocników powódki, opinie autorytetów prawniczych na temat tego, co jest istotą przemocy.
Sprawa konfliktu o miejsce pobytu konia zyskuje duży oddźwięk społeczny. Komentują sprawę przede wszystkim politycy i prawnicy. Przeciętny obywatel odbiera to wszystko (podobnie jak w powyższych 6 punktach) jako kakofonię i nic z tego nie rozumie. Niestety, w hałasie giną także te elementy wywodu, które miały nawet jakiś sens. Wystąpienia prawników mieszają się w przestrzeni publicznej z wypowiedziami polityków i wszystko razem stanowi jeden wielki wywód, podsumowujący to, co się wydarzyło i zapowiadający to, co dopiero będzie. W żaden sposób nie odnoszący się do tego, co jest. Prawnicy, a nie językoznawcy, ustalają znaczenia słów - jak zawsze. Przede wszystkim chodzi o pojęcie „trwale niezdolny” – czy to znaczy, że sam nie może, czy nie może, bo wyższa konieczność decyduje, że nie będzie. Portale społecznościowe zyskują większe znaczenie niż ustawy. Premier publikuje film, na którym dosiada konia razem z wicepremierem i sugeruje, że inspiracją była pieczęć templariuszy (zakon ubogich rycerzy walczących w imię wartości). Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w kolejnym wywiadzie stwierdza: istniał duży nacisk medialny i duże oczekiwania społeczne, wyrokowano wyroki przed zakończeniem ścieżki legislacyjnej, zanim sąd zadecydował i mimo zdecydowanych opinii profesorów prawa. Ustaliśmy. Sprawiedliwość wraca.
Społeczeństwo z ulgą akceptuje stan rzeczy i wszyscy widzą, że koń to krowa. Nieliczne punkty procentowe zapominają, że wczoraj przejeżdżały przez wieś i co tam widziały. Znikome punkty procentowe buntują się po cichu, nie chcąc się narażać ani wychodzić na idiotów.
Wszystko razem stanowi jedno, wielkie UZASADNIENIE.
Ilość czy jakość?
1+2+3+4+5+6 = krowa i teraz potrzebne jest już tylko Kworum. Dla osiągnięcia Kworum konieczne jest zrozumienie, na czym polega różnica między liczbą (dla rzeczowników policzalnych) a ilością (dla niepoliczalnych). I tak, po pierwsze: do czasu ogłoszenia głosowania najważniejsze jest uzyskanie odpowiedniej ilości głosujących (głosy nie są jeszcze policzone). Po drugie: w głosowaniu – jeśli działania nastawione są na naprawę, poprawę, odbudowanie bądź dalszy rozwój - potrzebna będzie odpowiednia liczba głosów „za”. Najlepszym sposobem na jej uzyskanie jest odpowiednia ilości głosujących, wynikająca z niedopuszczenia do głosowania takiej liczby głosujących, która mogłaby głosować „nie” bądź „wstrzymał się”.
Głosowanie się odbywa i część polityków – a skąd tu nagle oni, przecież sędziowie są niezawiśli - ogłasza jaki jest stan faktyczny (zgodny z oczekiwaniami żony) i że odpowiada stanowi wyższej konieczności konstytucyjnej. A nawet go przewyższa. Część polityków kwestionuje wyniki głosowania, wskazując na delikty konstytucyjne i zapowiada reasumpcję, kiedy tylko będą mogli ją przeprowadzić. Mają już w tej sprawie bardzo korzystne opinie autorytetów prawniczych (4 byłych sędziów Sądu Najwyższego i 4 byłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – skądinąd razem to 8 głosów, co przy Kworum jest decydujące).
Krowa przeżuwa, jak przeżuwała. Koń nie wie co o tym myśleć, chociaż ma wielki łeb.
Jak zwykle koniec
Co ma Trybunał do alienacji rodzicielskiej? Pozornie nic albo niewiele, poza tym, że stosowana jest ta sama logika, procedura, taki sam wywód. Czyli znowu prawnicy. Z jakiej racji to sędzia rozstrzyga – wróć! - decyduje czy jeden z rodziców ma się widywać z dzieckiem co dwa czy co trzy tygodnie? Nawet jeśli dziecko i rodzic chcą inaczej? Co tu w ogóle robi sędzia, szerzej: prawnik? Jest konflikt - powie ktoś. Czasami jest, ale to konflikt między rodzicami. Niech sobie ich proces o cokolwiek trwa nawet pięć lat (przesadziłem), ale ja piszę o dobru dziecka, które nie może być określane z zewnątrz, bez brania pod uwagę tego, co na temat dobra własnego dziecka sądzi jego rodzic. Znów uzasadnienie będzie przygotowane po tym, co już się wydarzyło. Tylko, że dla dziecka i rodzica to się nie nazywa „tok postępowania” tylko jest życiem. Dziecko rośnie, zmienia się, chwile mijają bezpowrotnie, coś już się nigdy nie wydarzy, chociaż mogło – po bezskutecznym upływie czasu jakby powiedział prawnik.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
