WIDEO

Haki przestają działać? Pełczyńska-Nałęcz dotąd milczała o BerkuM. Nykiel: Haki przestają działać? Pełczyńska-Nałęcz dotąd milczała o Berku

Pelczynska Berek.webp
FacebookTwitter

Od wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego minęły prawie 2 miesiące. Od samego wskazania jeszcze więcej. Dlaczego Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odeszła dopiero teraz? Trudno naiwnie przyjąć, że szefowa jednej z głównych partii koalicyjnych doznała nagłego olśnienia moralnego, że „wartości są ważniejsze niż stołki”. Przyczyn jest zapewne wiele, ale stołki mają wśród nich jednak spore znaczenie.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przez 3 lata legitymizowała swoją obecnością w koalicji 13 grudnia wszystkie haniebne działania władzy. Przez blisko 36 miesięcy żyrowała bezprawie „demokracji walczącej” i akceptowała przemocowe działania Donalda Tuska. Nie przeszkadzało jej siłowe wejście do mediów publicznych, przejęcie prokuratury, przetrzymywanie w areszcie wydobywczym urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości, wtargnięcie do KRS, AWS, kolejne afery czy wreszcie postępujący zamach na Trybunał Konstytucyjny. Jej opinię – niezwykle cenną i zasadną – na temat braku kompetencji Macieja Berka na stanowisko sędziego TK usłyszeliśmy dopiero z taśm ujawnionych przez telewizję wPolsce24. Nie wyraziła tej opinii publicznie, lecz na zamkniętym spotkaniu członków partii i to już po odejściu z rządu:

„Maćka Berka niezwykle szanuję, ale jest politykiem, który bezpośrednio z rządu poszedł do Trybunału Konstytucyjnego. Myśmy wołali, że trzeba go odpolitycznić, a tymczasem sami wprowadziliśmy polityka do Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, i to jest smutna prawda, ale prawda, niespełniającego formalnych kryteriów. I to jest fakt. I poparliśmy to”!

Dlaczego Pełczyńska-Nałęcz nie podniosła skutecznie tej sprawy wcześniej? To przecież istotny dowód bezprawia, który stanie się zapewne ważnym elementem przyszłego dochodzenia. Dlaczego niemal wszyscy posłowie z jej partii głosowali za Maciejem Berkiem? Dlaczego nie było stanowczej reakcji nawet wtedy, gdy Włodzimierz Czarzasty urządzał cyrk z przyjmowaniem „ślubowania” albo gdy próbowano na siłę zainstalować partyjnego nominata w TK, używając przemocy wobec obywateli broniących praworządności?

Dlaczego minister funduszy i polityki regionalnej nie zrezygnowała, gdy na jaw wyszła afera z roztrwonieniem środków z KPO? Dlaczego nie udaremniła kolejnych nieprawidłowości  z rozdysponowaniem unijnych funduszy? Stanowisko było na tyle opłacalne, że wytrzymywała nawet indywidualną presję ze strony samego Donalda Tuska. Można oczywiście zrozumieć narastający konflikt rządowy i partyjny. Zrozumiała jest niechęć do Szymona Hołowni, który toczy swoją egoistyczną grę, obliczoną być może na wymarzoną posadkę ambasadora w Watykanie. Gdyby jednak naprawdę chodziło o wartości, można było reagować wcześniej. Pełczyńska-Nałęcz zdecydowała jednak o odejściu dopiero wówczas, gdy okazało się, że „zarezerwowane” dla niej stanowisko wicepremiera obejmie Andrzej Domański, skądinąd największy szkodnik III RP w randze ministra finansów, prowadzący Polskę do bankructwa.

Samo odejście Pełczyńskiej-Nałęcz (ogłoszone na X) było niezwykle osobliwe, niczym pozew rozwodowy wysłany smsem. Sposób, w jaki potraktowali ją „damscy bokserzy” Tuska mówi o tym środowisku wszystko. Premier pogardliwym rzuceniem „krzyża na drogę” i zapewnieniem o uldze w niczym od nich nie odstaje. Wszystko to świadczy o jednym – sprawa jest złożona, prawdziwych przyczyn rozłąki nadal nie znamy, a wzajemne haki, które pozwalały trzymać Tuskowi tę egzotyczną koalicję w garści, powoli zaczynają puszczać. Patologiczne układy nigdy nie trwają wiecznie. Ten właśnie zaczyna rozpadać się z wielkim hukiem.

 


 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.