Tusk awansuje Domańskiego za bankrutowanie Polski i ścięcie TK?M. Nykiel: Tusk awansuje Domańskiego za prowadzenie Polski do bankructwa i ścięcie TK?

Tusk Domanski glowne.webp
FacebookTwitter

Tak dramatycznej sytuacji finansowej kraju jeszcze nie było. Budżet państwa jest w historycznym deficycie, na kolejny rok minister finansów zaplanował zadłużenie rzędu 300 mld złotych, usunął z ustawy finansowanie jednej z najważniejszych instytucji konstytucyjnych, jaką jest Trybunał Konstytucyjny, wyraził zgodę na kilkaset miliardów kolejnego kredytu, a ze stanowiska nie rusza go nawet sejmowe wotum nieufności. Donald Tusk nie tylko chwali poczynania Andrzeja Domańskiego, ale zamierza awansować go na wicepremiera. Czy to nagroda za działania prowadzące Polskę do bankructwa?

Gigantyczne zadłużenie państwa

To, że nie uda się odwołać Domańskiego, było do przewidzenia. Podporządkowana Donaldowi Tuskowi większość sejmowa trzyma się tak karnie, że przegłosuje największe bzdury, jeśli tylko premier wyrazi taką wolę. Dobrze jednak, że wybrzmiały w Sejmie największe przewinienia ministra finansów. Warto się z tym podsumowaniem zapoznać. Stan finansów, jaki zgotował Polsce ten mroczny duet Tusk-Domański, jest porażający. Rząd musi dopożyczać ponad 745 mln zł dziennie, a uwzględniając roczne tempo przyrostu zobowiązań – miliard złotych na dobę. W ciągu zaledwie czterech lat skumulowany deficyt budżetowy przekroczy bilion złotych, a wygenerowany w tym okresie dług publiczny sięgnie od 1,4 do 1,5 biliona złotych. Dla uzmysłowienia skali: wszystkie polskie rządy w latach 1990–2023 (przez 34 lata) zadłużyły kraj na 1,7 biliona złotych. Dziś całkowite zadłużenie państwa przekroczyło granicę 2 bilionów złotych, a deficyt na poziomie 7,1% PKB plasuje Polskę w ścisłej czołówce najgłębiej zadłużających się państw Unii Europejskiej.

Kreatywna księgowość i paraliż dochodów

Osobistą odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi minister finansów Andrzej Domański. Zastrzeżenia dotyczą nie tylko rekordowej dziury budżetowej, ale przede wszystkim rażącej niegospodarności i stosowania finansowych mistyfikacji. Wystarczy wymienić kilka:

  1. Przeszacowane dochody – w projekcie budżetu zapisano wirtualne wpływy podatkowe, zawyżone o 40 do nawet 60 miliardów zł.

  2. Rozregulowanie systemu podatkowego – wpływy z podatku VAT po raz kolejny drastycznie odbiegają od planów (niedobory sięgają dziesiątek miliardów złotych), powracają patologie i mafie vatowskie, a zagraniczne koncerny bez przeszkód transferują zyski z CIT poza granice Polski. Zamiast uszczelniać kluczowe strumienie dochodowe, aparat skarbowy skupia się na nękaniu drobnych przedsiębiorców.

  3. Drenaż spółek i ukrywanie długu – szczytem „kreatywnej księgowości” jest wpisanie do budżetu blisko 39–40 mld zł z tytułu sztucznej prywatyzacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej na rzecz Orlenu i państwowych banków. W rzeczywistości oznacza to wyciągnięcie kapitału z Orlenu, który zarabia na zawyżonych marżach paliwowych uderzających w portfele kierowców i firm transportowych. Ponadto dodatkowe 90 mld zł pożyczek wypchnięto poza budżet do banku BGK i funduszy państwowych.

Fatalna pozycja Polski

Skutki tej polityki są w oczywisty sposób niszczycielskie dla polskiej gospodarki. W 2027 roku sama obsługa zadłużenia pochłonie 107 mld zł. Oznacza to, że aż 15,4 proc. wydatków budżetowych pójdzie wyłącznie na spłatę odsetek. Nic dziwnego, że spada wiarygodność finansowa Polski – rentowność polskich obligacji 10-letnich przekroczyła 6,3–6,4 proc., a agencja Moody’s po raz pierwszy od ćwierćwiecza obniżyła rating Polski.

Całej tej zapaści towarzyszy atak na Narodowy Bank Polski i próba postawienia jego prezesa przed Trybunałem Stanu, co ma otworzyć drogę do narzucenia waluty euro. Działania te w oczywisty sposób stanowią zagrożenie dla suwerenności monetarnej kraju.

TK usunięty z ustawy budżetowej

W planie budżetowym pojawia się sytuacja, jakiej dotąd w historii nie było. W ustawie nie zaplanowano środków dla Trybunału Konstytucyjnego. Z budżetu usunięto całą część 6., która stanowi o środkach dla TK. Mamy w ustawie część 5 – Naczelny Sąd Administracyjny i od razu część 7 – Najwyższą Izbę Kontroli. Część 6. wypadła całkowicie. Jak więc można poważnie potraktować dokument, w którym pominięto konstytucyjny organ państwa? Czy działający odpowiedzialnie parlament może przyjąć projekt sprzeczny z fundamentalnymi założeniami? I czy wreszcie taki budżet może zostać podpisany przez prezydenta?

Wszystko wskazuje na to, że czeka nas w tej sprawie kolejny wielki bój. W normalnych warunkach, w zdrowej demokracji i wśród odpowiedzialnych za kraj polityków, nie tylko minister finansów wyleciałby za swoją nieudolność, ale z władzą pożegnałby się przedwcześnie cały rząd. Donald Tusk niestety nie tylko nie ma zdolności honorowej, ale najwyraźniej działa na szkodę państwa z premedytacją. Coraz wyraźniej widać, że jego celem jest sprowadzenie Polski na drogę bankructwa. Chęć nagrodzenia Domańskiego awansem doskonale to potwierdza.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.