Wałęsa bluzga do redaktora wPolsce24! "Dupę wytrzyj tym"Wałęsa bluzga do redaktora wPolsce24! "Dupę wytrzyj tym"

Reporter telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek chciał skonfrontować Lecha Wałęsę z wyrokiem prokuratury ws. analfabetyzmu byłego prezydenta. Redaktor nie uzyskał jednak odpowiedzi. "Spotkałem się z chamstwem. Wyzwiska oraz propozycje, co mogę zrobić z dokumentami, które przedstawiałem Lechowi Wałęsie, aż ręce się załamują, kiedy człowiek uświadamia sobie, że Lech Wałęsa był polskim prezydentem" - mówił redaktor Jarząbek.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko Lechowi Wałęsie, który miał składać fałszywe zeznania w śledztwie dotyczącym tzw. teczek Kiszczaka. Znajdowało się w niej kilkadziesiąt odręcznie napisanych dokumentów, podpisanych "Lech Wałęsa" oraz "TW Bolek". W trakcie prowadzonego przez IPN dochodzenia Wałęsa zaprzeczył w 2016 r., że to on pisał te notatki, ale grupa powołanych wtedy biegłych (m.in. Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie) była innego zdania. Dlatego w 2023 r. przygotowano akt oskarżenia przeciwko Lechowi Wałęsie za składanie fałszywych zeznań.
Postępowanie umorzono, ponieważ prokuratura ignorując opinie biegłych (świadka kwalifikowanego) uznała, że opowieści innych świadków są ważniejsze. Stwierdzono, że Wałęsa nie mógł sam pisać donosów, bo w latach 70-tych. był "wtórnym analfabetą". Sęk w tym, że w grudniu ubiegłego roku Wałęsa na FB zamieścił film, który nie pytany sam stwierdza, że notatki o działalności swoich kolegów sam pisał, ale później bezpieka wykorzystała je by go oczerniać.
"Pan sobie dupę wytrzyj tym"
Redaktor Rafał Jarząbek postanowił skonfrontować Lecha Wałęsę z osądem prokuratury. Udał się na 83. urodziny byłego prezydenta, które odbywają się w Muzeum Narodowym. "Tutaj mamy skany dokumentów, czy pan poznaje…?” – zaczął redaktor Jarząbek przed wejściem do budynku, ale nie zdążył dokończyć. Były prezydent stanowczo rzucił w jego kierunku:
Pan sobie dupę wytrzyj tym.
Dlaczego?
- dopytał dziennikarz.
Do tego to się nadaje
- odpowiedział Wałęsa.
Czy to jest pana pismo?
- kolejne pytanie redaktora Jarząbka pozostało bez odpowiedzi, ponieważ zdenerwowany Wałęsa postanowił się oddalić w kierunku wnętrza. Dziennikarz ruszył za byłym prezydentem, ale napotkał nieprzyjazne zachowanie ze strony osób, które towarzyszyły Wałęsie.
Spotkałem się z chamstwem. Wyzwiska oraz propozycje, co mogę zrobić z dokumentami, które przedstawiałem Lechowi Wałęsie, aż ręce się załamują, kiedy człowiek uświadamia sobie, że Lech Wałęsa był polskim prezydentem. Dodatkowo świta, która towarzyszyła Wałęsie, na czele z Bogdanem Wałęsą, była wręcz agresywna i atakował mnie fizycznie
- relacjonował Jarząbek na antenie Telewizji wPolsce24.
xyz/źr. wPolityce za Telewizja wPolsce24
