Wałęsa wygraża. „Spisujcie wszystkich, którzy mnie atakują"Wałęsa wygraża. „Spisujcie wszystkich, którzy mnie atakują"
Lech Wałęsa opublikował trzy filmy w mediach społecznościowych i zapowiedział następne. Swoich oponentów nazywa "głupcami", "zdrajcami Polski" oraz "pachołkami Rosji". Wzywa młodzież do spisywania nazwisk tych, którzy są przeciwko niemu. Wraca też do roku 1970 i swojej współpracy z służbami PRL, a także do swoich "braków z pisaniem i czytaniem" oraz traktatu polsko-rosyjskiego sprzed ponad 24 lat.
„Spisujcie wszystkich tych, którzy mnie atakują”
W jednym z nagrań Wałęsa zwrócił się bezpośrednio do młodego pokolenia.
Ja już przechodzę za chwilę do wieczności, więc to już mało mnie to dotyczy, ale was młode pokolenie to dotyczy. Więc proszę was, spisujcie wszystkich tych, którzy mnie ta atakują
- apelował.
Chwilę później były prezydent obrażał swoich przeciwników:
Uwierzcie mi, to albo głupcy, albo zdrajcy sukcesów Polski, pachołki Rosji.
W kolejnym nagraniu Wałęsa odniósł się do komentarzy dotyczących jego zachowania podczas Grudnia ’70.
Czepianie się moich zachowań w grudniu '70 roku jest nieporozumieniem. Ja byłem wtedy rzeczywiście nieprzygotowany, ale z wielką chęcią do walki. Mój umysł pracował dobrze, mimo braków w piśmie i w czytaniu. Mogę dziś powiedzieć, że bez doświadczeń, bez takiego grudnia '70 roku, bez tych doświadczeń zdobytych wtedy, nigdy nie byłoby sierpnia, nie byłoby wolnej Polski
- opowiadał.
To nie zarozumiałość, ja mam gdzieś to wszystko
- dodawał.
Wałęsa: "Paszkwile powstały 10 lat później”
Wałęsa po raz kolejny odniósł się także do zarzutów dotyczących jego współpracy z SB. Twierdził, że dokumenty przypisywane mu jako donosy zostały spreparowane wiele lat po wydarzeniach, których miały dotyczyć.
Wszystkie donosy przypisywane mi, gdyby były prawdziwe, to ktoś byłby za to rozliczony. Zwolniony z pracy czy w ogóle. Nikt nie poniósł żadnej konsekwencji. Wiecie dlaczego, bo te paszkwile powstały 10 lat później
- przekonywał.
Ta wersja wydarzeń ma się nijak do ustaleń przedstawionych przez historyków. Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" opisywali dokumentację, według której Wałęsa został zarejestrowany jako TW „Bolek” w grudniu 1970 roku, a w latach 1970–1972 przekazywał SB informacje dotyczące pracowników Stoczni Gdańskiej. Zgodnie z przedstawionymi przez nich dokumentami za przekazywane informacje miał otrzymać łącznie 13 100 zł.
Traktat z Rosją
Wałęsa wrócił również do wydarzeń z maja 1992 roku, kiedy jako prezydent udał się do Moskwy. Zwrócił się przy tym do MSZ:
Zwracam się z wielką prośbą o ujawnienie dokumentu, który wysłał ich wódz, premier Olszewski. Wysłał mi w ostatniej sekundzie depesze zabraniająca podpisania dokumentu traktatu polsko-rosyjskiego.
Następnie przekonywał:
Weźcie młotek i walnijcie się w łby. Co by było [gdyby traktatu nie podpisał]? (…) Bylibyśmy na miejscu Ukrainy. (…) Za chwilę do władzy dochodzi Putin
W rzeczywistości Putin doszedł do władzy ponad 7 lat później.
O co naprawdę chodziło w szyfrogramie Olszewskiego?
22 maja 1992 roku Wałęsa i Jelcyn podpisali Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy. Równolegle negocjowano dokumenty związane z wycofaniem wojsk rosyjskich z Polski.
Premier Jan Olszewski wysłał do Wałęsy szyfrogram, który dotyczył przede wszystkim art. 7 projektu protokołu regulującego kwestie majątkowe i finansowe związane z wycofaniem wojsk rosyjskich.
Według IPN Wałęsa miał zabrać do Moskwy zmodyfikowaną wersję dokumentu z dopisanym punktem, który przewidywał możliwość tworzenia na terenach dawnych poradzieckich baz wojskowych polsko-rosyjskich przedsięwzięć gospodarczych. Dokładnie rzecz biorąc, art. 7 umożliwiał Rosjanom tworzenie na terenach i na bazie majątku po Północnej Grupie Wojsk „ponadnarodowych firm”.
Sam szyfrogram został odtajniony i opublikowany kilka lat temu. Rząd Olszewskiego pisał w nim, że – przy akceptacji potrzeby podpisania traktatu oraz układu dotyczącego wycofania wojsk – uznaje za konieczne:
Skreślenie art. 7 w projekcie Protokółu między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o uregulowaniu majątkowych, finansowych i innych spraw związanych z wycofaniem wojsk Federacji Rosyjskiej.
W dalszej części rząd stwierdzał, że wobec braku zgody na tę zmianę:
Rada Ministrów opowiedziała się za nie podpisywaniem tego dokumentu.
źr. wPolityce.pl za Facebook/IPN/Polskie Radio
