To specjalny plan Tuska? Ten polityk ma założyć nową partięTo plan Tuska na utrzymanie się przy władzy? Ten polityk ma założyć partię, by zabrać wyborców Konfederacji

Ryszard Petru ma być receptą Donalda Tuska na to, by dalej rządzić po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych? Według "Rzeczpospolitej" Petru ma przed wyborami założyć wolnorynkową i proeuropejską partię, która miałaby za zadanie odebrać wyborców Konfederacji.
Ryszard Petru ma być receptą Donalda Tuska na to, by dalej rządzić po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych? Według „Rzeczpospolitej” Petru ma przed wyborami założyć wolnorynkową i proeuropejską partię, która miałaby za zadanie odebrać wyborców Konfederacji.
Po wakacjach ma powstać nowe ugrupowanie polityczne, skupiające się na gospodarce. Na czele nowej partii miałby stanąć Ryszard Petru, który zapowiadał na początku czerwca, że „po naszej stronie potrzebujemy Konfederacji light”
— poinformowała „Rzeczpospolita”.
Po co nowa partia?
Jaki miałby być cel tej nowej formacji?
Chcemy być partią dla sierot po wolnorynkowej Platformie Obywatelskiej, wypełniając lukę po Trzeciej Drodze i przejmując część wolnorynkowych wyborców Konfederacji, którym przeszkadzają antyunijne i nacjonalistyczne hasła formacji Mentzena
— powiedział „Rzeczpospolitej” jeden z inicjatorów nowego bytu politycznego.
Inicjatorzy nowego ugrupowania mają nie ukrywać, że chodzi o osłabienie Konfederacji tak, by koalicja Donalda Tuska dalej mogła sprawować władzę. A co na to sam Ryszard Petru?
Na tym etapie nie chciałbym niczego deklarować. Czas na działania, nie na rozmowę. Pewne jest, że osłabienie Konfederacji byłoby dobre dla wszystkich po demokratycznej stronie
— podkreślił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Petru.
„Dzisiaj jest politykiem zgranym”
W sukces nowej inicjatywy Ryszarda Petru nie wierzy prof. Jarosław Flis, socjolog.
Ryszard Petru był świeży dziesięć lat temu. Dzisiaj jest politykiem zgranym. Wyborców do nowych partii przyciągają nowe osoby, a nie starzy politycy w nowych partiach
— mówił w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” prof. Flis.
Czytaj także
tkwl/rp.pl
