To nie afera KPO jest problemem? Absurdalna teza Schetyny
To nie afera KPO jest problemem? Absurdalna teza Schetyny: Mówienie o możliwości złego wykorzystania to jest dla nas katastrofa

"Trzeba to bardzo dobrze wytłumaczyć" - przekonywał Schetyna.
„Mówienie źle o środkach europejskich, które do Polski przybywają, o możliwości złego ich wykorzystania, podważania sensowności tego europejskiego wsparcia, to jest dla nas katastrofa. Trzeba to bardzo dobrze wytłumaczyć” - przekonywał Grzegorz Schetyna w programie Onet.pl.
Afera KPO jest ogromnym problemem dla koalicji rządzącej, która po początkowym paraliżu, podjęła desperacką próbę osłabienia skutków afery. Politycy 13 grudnia próbują to robić na dwa sposoby - przerzucając odpowiedzialność na siebie nawzajem lub zupełnie irracjonalnie na będące w opozycji PiS, lub poprzez lekceważenie i przekonywanie, że nie ma żadnej afery.
Tłumaczenia Schetyny
Teraz sprawę próbował tłumaczyć w programie Onetu były lider PO, senator Grzegorz Schetyna, który próbował przekonywać, że sama afera to nie jest żaden problem, bo ważniejszy jest sam program.
Najbardziej kontrowersyjne rzeczy są wskazane i wiadomo, że na nie nie będzie pieniędzy. Ta część jest zamknięta. Jest prokuratura, prokuratura europejska, cała konstrukcja sprawdzania tych wniosków i tego, co wynika z tych procedur przyjętych jeszcze przez PiS
— przekonywał.
Mówienie źle o środkach europejskich, które do Polski przybywają, o możliwości złego ich wykorzystania, podważania sensowności tego europejskiego wsparcia, to jest dla nas katastrofa. Trzeba to bardzo dobrze wytłumaczyć
— mówił.
A co z Pełczyńską-Nałęcz?
Co więcej polityk stwierdził, że nie powinno dość do dymisji minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która jest główną twarzą tej afery.
Tu nie ma dyskusji. To jest układ koalicyjny, ona jest przedstawicielem koalicjanta
— przekonywał.
CZYTAJ TAKŻE:
as/Onet.pl
