Ścigają warszawskich sędziów. Za co? "Kafka by tego nie wymyślił"Ścigają kilkunastu warszawskich sędziów. Za co? "Kafka by tego nie wymyślił"

FacebookTwitter

Tego jeszcze nie było: kilkunastu warszawskich sędziów ma odpowiadać dyscyplinarnie za stosowanie obowiązującego prawa. Nielegalnie działający rzecznik dyscyplinarny sędziów wszczął postepowanie wobec sędziów, którzy zgodnie z ustawą podpisali w 2021 r. listy poparcia kandydatom do Krajowej Rady Sądownictwa. Sęk w tym, że dla "żurkowców" podpisanie takiej listy w 2026 r. na podstawie tej samej ustawy przewinieniem już nie jest. "U Kafki Józef K. nie wiedział, za co jest sądzony. Tutaj przynajmniej wiadomo: za podpis złożony niewłaściwej osobie, w niewłaściwym czasie" - napisała na X sędzia Kamila Borszowska-Korszowska. W środowisku warszawskich prawników aż huczy.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie uznaje legalnie uchwalonej i podpisanej przez prezydenta ustawy z 2017 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa. Powołanych po tej dacie z udziałem KRS sędziów nazywa neo-sędziami i popularyzuje w sądach i prokuraturze podważanie ich statusu. Nie uznaje także samej KRS z tego okresu, a tych, którzy uczestniczyli w wyborze jej sędziowskich członków teraz ściga dyscyplinarnie. Jak wynika komunikatu Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie z dnia 12 sierpnia 2026 r., którym jest Piotr Gąciarek wobec 14 sędziów Sądu Okręgowego w warszawie oraz jednego z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Za co? Ponieważ podpisali się pod kandydaturą jakiegoś sędziego, który ubiegał się o miejsce w w ówczesnej KRS. Tymczasem złożenie takiego podpisu poparcia było i jest działaniem absolutnie zgodnym z ustawą, a dla kandydata niezbędnym, teraz "żurkowcy" uznali to za uchybienie godności urzędu sędziego. 

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego zarzucił w/w sędziom popełnienie przewinienia dyscyplinarnego (...) polegającego na udzieleniu w grudniu 2021 roku poparcia sędziowskim kandydatom do Krajowej Rady Sądownictwa (poprzez podpisanie list poparcia) ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.

- czytamy w komunikacie sędziego Gąciarka. 

Kafka nie napisał drugiej części „Procesu”. Czyżby właśnie powstawała? Panie Sędzio Gącierek! Serio? Podpis pod kandydaturą do KRS w 2018 czy 2021 r. to uchybienie godności urzędu. Ten sam rodzaj podpisu w 2026 r. cnota i praworządność. Naprawdę trudno znaleźć dla tego logiczne uzasadnienie. Chyba że przyjąć, że nie ocenia się już czynu, lecz to, komu sędzia udzielił poparcia. U Kafki Józef K. nie wiedział, za co jest sądzony. Tutaj przynajmniej wiadomo: za podpis złożony niewłaściwej osobie, w niewłaściwym czasie

- napisała na X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. 

W środowisku prawniczym aż huczy

Aby ściganie sędziów za coś takiego było w ogóle możliwe, Adam Bodnar i Waldemar Żurek dokonali wcześniej bezprawnego usunięcia legalnych rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych w trakcie ich kadencji (Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty). Sęk w tym, że ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa w ogóle się nie zmieniła, a nowa Rada - za rządów Żurka - został wyłoniona w procedurze, której nie ma w prawie. W sądach przeprowadzono wybory na kandydatów do nowej KRS, których później  Sejm klepną w ciemno. Kto zatem powinien być ścigany dyscyplinarnie? Sędziowie, którzy trzymali się przepisów ustawy, czy sędziowie, którzy je zignorowali?

Dokładnie, istotą "przewinienia" sędziów warszawskich jest to, że udzielili poparcia do KRS "niewłaściwym osobom i w niewłaściwym czasie". Już tylko mały krok dzieli nas od kafkowskiego procesu Józefa K. Nie zostawimy bez pomocy sędziów objętych bezprawnymi "czynnościami"

- ocenia Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów "Sędziowie RP".

"Sędziowie RP" zwracają uwagę, że Piotr Gąciarek nie ma prawa stawiać żadnych zarzutów, ponieważ nie pełni funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnie legalnie. "Sędziowie RP" będą udzielać pomocy prawnej sędziom objętym postepowaniem dyscyplinarnym.  

  1. "Postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego i przedstawieniu zarzutów" nie ma żadnych skutków prawnych - sędzia Piotr Gąciarek nie jest Zastępcą Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Został "powołany" przez osobę nieuprawnioną - SSR Joannę Raczkowską i po bezprawnym przerwaniu kadencji ZRD przy SA w Warszawie, sędziów Adama Jaworskiego i Piotra Bojarczuka (nieskuteczność czynności podejmowanych przez "rzeczników- dublerów" wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego  z 8.12.2025 r., II ZOW 80/22).
  2. Stawianie "zarzutów" za działania przewidziane ustawą o KRS rażąco narusza art. 2 Konstytucji RP i godzi w elementarne zasady prawa. W demokratycznym państwie prawa nie można ścigać obywatela za to, że postąpił zgodnie z prawem. Skoro stawia się sędziom zarzuty za uczestnictwo w legalnej procedurze, to znaczy, że obecnie można ścigać obywatela za cokolwiek (!). W sposób oczywisty godzi to w bezpieczeństwo prawne obywateli.
  3. "Zarzuty" są nielogiczne, gdyż w marcu 2026 r. na podstawie dokładnie tych samych przepisów ustawy o KRS zbierano podpisy pod kandydaturami do KRS przedstawicieli stowarzyszeń "Iustitii" i "Themis", OSSA i Pro Familia. Osobom podpisującym te listy nie stawia się zarzutów uchybienia godności urzędu, a sam autor "postanowienia" jest aktywnym działaczem "Iustitia", która wystawiła kandydatów do KRS w tym samym trybie.
  4. "Sędziowie RP" będą monitorować bezprawne działania Piotra Gąciarka i udzielą wszelkiego wsparcia objętym nimi sędziom

- czytamy w kolejnym wpisie na X Ogólnopolskiego Stowarzyszenia "Sędziowie RP".

Z kolei Stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski" apeluje o prawniczy rozsądek, logikę i poszanowanie polskiego prawa. Przecież w 2026 roku także zbierano podpisy poparcia dla sędziowskich kandydatów do nowej KRS na podstawie tej samej ustawy z 20917 r. Co więcej, przeprowadzono także nielegalną proc procedurę głosowań w sądach, której nie ma w żadnych przepisach.  

To są fakty i prawo, nie kwestia interpretacji czy politycznych ocen. W pełni podzielamy stanowisko stowarzyszenia "Sędziowie RP". Nie można uznawać za delikt dyscyplinarny działań podejmowanych na podstawie i w granicach obowiązującego prawa, a tym bardziej czynić z odpowiedzialności dyscyplinarnej instrumentu represji wobec sędziów.  Prawo musi znaczyć to samo – niezależnie od tego, kogo dotyczy

- czytamy w stanowisku Stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski".

Tak Żurek urządził Markiewicza. Mocne pismo SO w Katowicach

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.