Tak Żurek urządził Markiewicza. Mocne pismo SO w KatowicachTak Żurek urządził Markiewicza. Mocne pismo SO w Katowicach

FacebookTwitter

"Krystian Markiewicz nie jest już sędzią. Tak wynika z informacji publicznej jaką uzyskało Stowarzyszenie 'Veritas et Ius' od prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach" - informuje stowarzyszenie "Veritas et Ius w Służbie Narodowi". Markiewicz, który nie został zaprzysiężony przez prezydenta RP Karola Nawrockiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego stracił stanowisko sędziego w Katowicach. Potwierdza to resort Waldemara Żurka.

Krystian Markiewicz nie jest ani sędzią Trybunału Konstytucyjnego - nie złożył ślubowania wobec prezydenta - ani sędzią sądów powszechnych. W kwietniu tego roku jego stosunek służbowy z Sądem Okręgowym w Katowicach uległ rozwiązaniu. Ma to wynikać z informacji jaką udostępniło Ministerstwo Sprawiedliwości SO w Katowicach. Markiewicz nie otrzymuje już wynagrodzenia z tytułu bycia sędzią tego sądu.

13 kwietnia Markiewicz złożył w dziale kadr resortu sprawiedliwości pismo, w którym stwierdza, że zrzeka się urzędu sędziego Sądu Okręgowego w Katowicach, ale z "z chwilą objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego". 

pismo 1

 

Tyle że urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie objął, bo nie złożył ślubowania wobec prezydenta, a jednocześnie z rejestru sędziów sądów powszechnych został wkreślony i to właśnie ma wynikać z informacji jaką MS przekazał do SO w Katowicach. 

pismo 2

Krystian Markiewicz wraz z innymi sędziami (Anną Korwin-Piotrowską, Maciejem Taborowskim i Marcinem Dziurdą) złożył nawet skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu domagając się uznania go za sędziego TK. 

Krystian Markiewicz nie jest już sędzią. 

Tak wynika z informacji publicznej jaką uzyskało Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi od prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach (pismo w załączeniu) Wiemy także że Krystian Markiewicz nie objął skutecznie urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego.  Sprawa sędziego Krystiana Markiewicza i sędzi Korwin-Piotrowskiej rodzi coraz więcej pytań. Z informacji Sądu Okręgowego w Katowicach wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, iż stosunek służbowy sędziego Markiewicza uległ rozwiązaniu. Jednocześnie nie objął on skutecznie urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Z kolei z wypowiedzi sędzi Korwin-Piotrowskiej wynika, że Ministerstwo ma przygotowywać projekt przewidujący rekompensaty dla osób, które urzędu w TK nie objęły.

I tutaj pojawia się podstawowe pytanie: za co właściwie państwo ma wypłacać te pieniądze? Jeżeli urząd sędziego TK nie został skutecznie objęty, to jaka konkretnie szkoda związana z pełnieniem tego urzędu ma być rekompensowana? A jeżeli jednocześnie Ministerstwo uznało, że wcześniejszy stosunek służbowy tych osób już nie istnieje, to najpierw powinno wyjaśnić, na jakiej podstawie prawnej do tego doszło i jaki jest dziś ich status. Bo nie można najpierw stworzyć prawnego pata, a później rozwiązywać go pieniędzmi podatników

- czytamy we wpisie na na X stowarzyszenia "Veritas et Ius w Służbie Narodowi".

Przypadek Markiewicza

Zdominowany przez koalicję 13 grudnia Sejm wybrał 13 marca hurtowo z naruszeniem procedury 6 kandydatów na sędziów TK. Jednym z nich był sędzia Krystian Markiewicz, były szef upolitycznionego stowarzyszenia "Iustitia". Wybierając hurtowo kandydatów do TK naruszył przepisy prawa, które w sposób jasny mówią, że uzupełnianie wakatów w Trybunale Konstytucyjnym ma następować w sposób zindywidualizowany, czyli odchodzącego konkretnego sędziego ma zastępować nowo wybrany kandydat w wyznaczonym czasie. Pod rządami Donalda Tuska Sejm przez 3 lata nie uzupełniał składu sędziowskiego TK. 

Trzymając się przepisów prawa i procedury prezydent Karol Nawrocki mógł z tej szóstki wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów TK mógł zaprzysiąc dwoje, których wybór mieścił się w wyznaczonych przepisami terminach. Nie był to sędzia Krystian Markiewicz, który do tej pory pracował w Sądzie Okręgowy w Katowicach. 

Niestety pozostała czwórka chciała wymusić na prezydencie decyzję o przyjęciu ślubowania i wzięła udział w pseudoślubowaniu bez niego, które zorganizował w Sejmie marszałek Włodzimierza Czarzasty. TK i prezydent jednoznacznie stwierdzili, że takiego zachowania nie można uznać za ślubowanie wobec prezydenta. Doszło do siłowej próby ulokowania tych osób w TK - m.in. Markiewicza - z udziałem policji i prokuratora, co prezes Trybunału sędzia Bogdan Święczkowski zgłosił jako możliwość popełnienia przestępstwa. Incydent miał miejsce w czasie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK.  

 koal/X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.