Rząd przespał ruską rakietę? Wypunktowano "braki" w reakcji!Rząd przespał ruską rakietę? Wypunktowano "braki" w reakcji!

Poranny incydent na Lubelszczyźnie wywołał polityczną burzę. Po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez - prawdopodobnie - rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 opozycja zarzuca rządowi brak skutecznej reakcji i chaos informacyjny, domagając się natychmiastowych wyjaśnień w Sejmie.
Dziś rano w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Według wstępnych ustaleń był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-10, który miał zboczyć z pierwotnego kursu podczas lotu. DORSZ podało, że załoga śmigłowca zlokalizowała miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
„Kolejny raz rząd Tuska zawiódł”
Do groźnego incydentu nawiązał rzecznik PiS Rafał Bochenek, który mocno punktuje "braki" w wykonaniu rządu Donalda Tuska.
10-metrowy krater na Lubelszczyźnie prawdopodobnie po uderzeniu rakiety:
Kolejny raz rząd Tuska zawiódł:
▶️Brak ostrzeżeń- alertów dla mieszkańców❌
▶️Brak informacji po zdarzeniu, co się wydarzyło- wielogodzinny stres i niepewność ❌
▶️Brak reakcji systemów obrony przeciwlotniczej pomimo tego, że obiekt miał być w polskiej przestrzeni powietrznej aż przez 6 minut, od g.: 3:40 - 3:46❌
- zaznaczył Rafał Bochenek.
Poranek mija... a rząd śpi
- dodał.
Zamiast neutralizować rosyjską rakietę, pocisk przeleciał ok. 80 km w głąb kraju❗️Po drodze takie miasta jak Zamość lub Krasnystaw mogły zostać zbombardowane.
⛔️O potencjalnym zagrożeniu służby- wojsko wiedziały jeszcze w nocy, przed północą, a mimo to nie wysłano alertów.
⛔️Pocisk pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej o g.3:40 i był w niej, aż przez 6 min❗️
⛔️Dziennikarze przybyli na miejsce jeszcze przed służbami- ok. 6 rano...
⛔️ Żandarmeria Wojskowa pojawiła się na miejscu dopiero ok g.7:00, dlaczego tak późno❓
Brak alertów - smsów, brak wyprzedzającego zadaniowania służb w terenie, brak skutecznego zneutralizowania pocisku❗️
Krater o średnicy 10 metrów i głębokości 5 m to symbol nieudolności rządu Tuska❗️
Jak Polacy mają czuć się bezpiecznie❓❗️
PAŃSTWO TUSKA Z DYKTY.
- zastrzegł Bochenek w kolejnym wpisie.
„Polacy mają prawo wiedzieć”
Z kolei jak przekazał były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, składa on dziś w imieniu Klubu Parlamentarnego PiS wniosek o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o informację Prezesa Rady Ministrów w sprawie porannych wydarzeń na Lubelszczyźnie.
Polacy mają prawo wiedzieć:
➡️co spadło na terytorium Polski,
➡️dlaczego nie zneutralizowano obiektu, jeśli było to możliwe,
oraz
➡️dlaczego mieszkańcy zostali pozostawieni bez rzetelnej informacji.Bezpieczeństwo państwa nie może być przedmiotem milczenia ani chaosu komunikacyjnego. Rząd musi natychmiast przedstawić pełne wyjaśnienia przed Sejmem i opinią publiczną
- wskazał.
Wydarzenia z nocy podsumował także boleśnie dla rządu Tuska szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek.
➡️ o godz. 03:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim;
➡️ 6 minut później (przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji obiektu), najprawdopodobniej pocisk będący na terytorium Polski zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych;
➡️ ok. godz. 03:46 w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim mieszkańcy usłyszeli potężny huk i błysk. W wyniku upadku obiektu na niezabudowanym polu powstał lej o średnicy około 10 metrów. Moment zniknięcia z radarów pokrywa się zatem z momentem uderzenia obiektu w ziemię;
➡️ o godzinie 3:50 w Lublinie i Krasnymstawie (4 minuty po eksplozji!) uruchomiono syreny alarmowe.Minister obrony narodowej wraz z premierem RP twierdzą, że nad wszystkim panowali.
Panowie - na miły Bóg! Przez 6 minut nad głowami Polaków (w linii prostej w odległości około 60 kilometrów od najbliższego odcinka polsko-ukraińskiej granicy) leciał najprawdopodobniej pocisk, który ostatecznie spadł niezestrzelony - na szczęście nikogo nie zabijając. Mógł trafić w jakieś miasto. Panowaliście nad wszystkim, tak? Przecież to jest jakaś parodia
- czytamy.
Rosyjski pocisk manewrujący
Ch-101 to rosyjski pocisk manewrujący o obniżonej wykrywalności dla radarów. Zaczęto go projektować w ostatnim roku istnienia ZSRR, a pierwsze próby przeprowadzono najprawdopodobniej w 2004 roku. Są używane wyłącznie przez rosyjskie lotnictwo strategiczne i odpalane z bombowców Tu-95 i Tu-160. Ma głowicę bojową o wagomiarze 400 kg i ok. 3500 km zasięgu. Rosjanie używają ich od początku wojny do atakowania ukraińskich miast.
tt/źr. wPolityce.pl za X, wPolsce24.tv
