Rząd przespał ruską rakietę? Wypunktowano "braki" w reakcji!Rząd przespał ruską rakietę? Wypunktowano "braki" w reakcji!

26730139.webp
Posiedzenie w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej Polski / autor: PAP/Karol Zienkiewicz
FacebookTwitter

Poranny incydent na Lubelszczyźnie wywołał polityczną burzę. Po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez - prawdopodobnie - rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 opozycja zarzuca rządowi brak skutecznej reakcji i chaos informacyjny, domagając się natychmiastowych wyjaśnień w Sejmie.

Dziś rano w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Według wstępnych ustaleń był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-10, który miał zboczyć z pierwotnego kursu podczas lotu. DORSZ podało, że załoga śmigłowca zlokalizowała miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. 

„Kolejny raz rząd Tuska zawiódł”

Do groźnego incydentu nawiązał rzecznik PiS Rafał Bochenek, który mocno punktuje "braki" w wykonaniu rządu Donalda Tuska.

10-metrowy krater na Lubelszczyźnie prawdopodobnie po uderzeniu rakiety: 
Kolejny raz rząd Tuska zawiódł:
▶️Brak ostrzeżeń- alertów dla mieszkańców❌
▶️Brak informacji po zdarzeniu, co się wydarzyło- wielogodzinny stres i niepewność ❌
▶️Brak reakcji systemów obrony przeciwlotniczej pomimo tego, że obiekt miał być w polskiej przestrzeni powietrznej aż przez 6 minut, od g.: 3:40 - 3:46❌

- zaznaczył Rafał Bochenek.

Poranek mija... a rząd śpi

- dodał.

Zamiast neutralizować rosyjską rakietę, pocisk przeleciał ok. 80 km w głąb kraju❗️Po drodze takie miasta jak Zamość lub Krasnystaw mogły zostać zbombardowane.

⛔️O potencjalnym zagrożeniu służby- wojsko wiedziały jeszcze w nocy, przed północą, a mimo to nie wysłano alertów.

⛔️Pocisk pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej o g.3:40 i był w niej, aż przez 6 min❗️

⛔️Dziennikarze przybyli na miejsce jeszcze przed służbami-  ok. 6 rano... 

⛔️ Żandarmeria Wojskowa pojawiła się na miejscu dopiero ok g.7:00, dlaczego tak późno❓

Brak alertów - smsów, brak wyprzedzającego zadaniowania służb w terenie, brak skutecznego zneutralizowania pocisku❗️

Krater o średnicy 10 metrów i głębokości 5 m to symbol nieudolności rządu Tuska❗️

Jak Polacy mają czuć się bezpiecznie❓❗️

PAŃSTWO TUSKA Z DYKTY.

- zastrzegł Bochenek w kolejnym wpisie.

„Polacy mają prawo wiedzieć”

Z kolei jak przekazał były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, składa on dziś w imieniu Klubu Parlamentarnego PiS wniosek o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o informację Prezesa Rady Ministrów w sprawie porannych wydarzeń na Lubelszczyźnie.

Polacy mają prawo wiedzieć:

➡️co spadło na terytorium Polski,
➡️dlaczego nie zneutralizowano obiektu, jeśli było to możliwe,
oraz 
➡️dlaczego mieszkańcy zostali pozostawieni bez rzetelnej informacji.

Bezpieczeństwo państwa nie może być przedmiotem milczenia ani chaosu komunikacyjnego. Rząd musi natychmiast przedstawić pełne wyjaśnienia przed Sejmem i opinią publiczną

- wskazał.

Wydarzenia z nocy podsumował także boleśnie dla rządu Tuska szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek.

➡️ o godz. 03:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim;
➡️ 6 minut później (przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji obiektu), najprawdopodobniej pocisk będący na terytorium Polski zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych;
➡️ ok. godz. 03:46 w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim mieszkańcy usłyszeli potężny huk i błysk. W wyniku upadku obiektu na niezabudowanym polu powstał lej o średnicy około 10 metrów. Moment zniknięcia z radarów pokrywa się zatem z momentem uderzenia obiektu w ziemię;
➡️ o godzinie 3:50 w Lublinie i Krasnymstawie (4 minuty po eksplozji!) uruchomiono syreny alarmowe.

Minister obrony narodowej wraz z premierem RP twierdzą, że nad wszystkim panowali.

Panowie - na miły Bóg! Przez 6 minut nad głowami Polaków (w linii prostej w odległości około 60 kilometrów od najbliższego odcinka polsko-ukraińskiej granicy) leciał najprawdopodobniej pocisk, który ostatecznie spadł niezestrzelony - na szczęście nikogo nie zabijając. Mógł trafić w jakieś miasto. Panowaliście nad wszystkim, tak? Przecież to jest jakaś parodia

- czytamy.

Rosyjski pocisk manewrujący

Ch-101 to rosyjski pocisk manewrujący o obniżonej wykrywalności dla radarów. Zaczęto go projektować w ostatnim roku istnienia ZSRR, a pierwsze próby przeprowadzono najprawdopodobniej w 2004 roku. Są używane wyłącznie przez rosyjskie lotnictwo strategiczne i odpalane z bombowców Tu-95 i Tu-160. Ma głowicę bojową o wagomiarze 400 kg i ok. 3500 km zasięgu. Rosjanie używają ich od początku wojny do atakowania ukraińskich miast.

 

tt/źr. wPolityce.pl za X, wPolsce24.tv

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.