Prezes SN mocno upomina KRS ws. asesorów i TKPrezes SN mocno upomina KRS ws. asesorów i TK

Stanowisko KRS jest rażąco nieuczciwe wobec osób, które odebrały akty mianowania na asesorów; wikła ją w bieżący spór polityczny – ocenił I Prezes SN Zbigniew Kapiński ws. stanowiska Rady, według którego „kontrasygnata premiera przesądzi o skuteczności aktów mianowania asesorów przez prezydenta”.
We wtorek w południe prezydent Karol Nawrocki wręczył w Pałacu Prezydenckim prezydent RP Karol Nawrocki akty powołania na stanowisko asesora sądowego. Chodzi o 211 asesorów sądów rejonowych i 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych.
Jesteście w istocie nadzieją polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jesteście generacją i pokoleniem, w którym ja jako prezydent Polski widzę wielką nadzieję na uzdrowienie polskiego wymiaru sprawiedliwości
- powiedział podczas uroczystości prezydent Karol Nawrocki podkreślając, że swój urząd asesorzy będą sprawować z "z woli narodu". Powoływanie asesorów sądowych jest wyłącznym uprawnieniem głowy państwa, w które żadnej inny organ władzy państwowej nie ma prawa ingerencji. Potwierdził, to swoim wyrokiem 25 czerwca tego roku Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt K 2/26). Trybunał orzekł, że decyzja prezydenta o do powołaniu na stanowisko asesora nie wymaga żadnej kontrasygnaty premiera, a nawet gdyby taka się pojawiła, to jest ona prawnie nieskuteczna.
Tymczasem w opublikowanym w środę stanowisku, Krajowa Rada Sądownictwa twierdzi, że aby asesorzy mogli objąć swoje stanowiska skutecznie konieczne jest udzielenie kontrasygnaty przez premiera. Do tego jawnego ignorowania wyroku TK odniósł się prezes Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński.
Kuriozalne pismo prezesa SA w Lublinie! Mocny głos Pawełczyk-Woickiej
Twarde oświadczenie prezesa Sądu Najwyższego
I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński w swoim oświadczeniu wskazał, że stanowiska nowej KRS „nie można pogodzić ani z obowiązującymi przepisami, ani z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego” z 25 czerwca tego roku.
Z zaskoczeniem przyjmuję stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa, zgodnie z którym akty mianowania asesorów sądowych, wręczone 28 lipca 2026 r., miałyby być nieskuteczne z powodu braku kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. (...) Należy przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny we wskazanym wyroku orzekł, iż art. 106i § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, rozumiany w ten sposób, że mianowanie asesora sądowego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wymaga dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją. Trybunał odwołał się między innymi do zasady podziału władz, odrębności i niezależności sądów oraz potrzeby zapewnienia ciągłości i sprawności działania instytucji publicznych. Wyroku tego nie można pomijać wyłącznie dlatego, że skład Trybunału Konstytucyjnego nie odpowiada wyobrażeniom lub życzeniom obecnego składu Krajowej Rady Sądownictwa. Organ ten, podobnie jak i inne podmioty, w tym sądy i trybunały, nie posiada ustawowych kompetencji do oceny i podważania składów orzekających Trybunału Konstytucyjnego
- czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Sądu Najwyższego.
Prezes Kapiński wskazał, że asesor sądowy jest „niezawisły i korzysta z ustawowej ochrony przed usunięciem ze stanowiska” – nie przysługuje mu natomiast taka sama gwarancja nieusuwalności, jaka przysługuje sędziemu na podstawie przepisu Konstytucji. Jak dodał, stosunek służbowy asesora jest czasowy, a jego nieusuwalność „wynika z ustawy, nie zaś bezpośrednio z Konstytucji”.
Skoro więc Prezes Rady Ministrów nie uczestniczy w powoływaniu sędziów korzystających z pełnej, konstytucyjnej gwarancji nieusuwalności, nie ma racjonalnego powodu, aby od jego politycznej decyzji uzależniać mianowanie asesorów
- ocenił I prezes SN.
Krajowa Rada Sądownictwa z całą pewnością powinna przeciwdziałać takiej zależności, a nie ją wzmacniać. Jej konstytucyjnym zadaniem jest bowiem stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości osób sprawujących wymiar sprawiedliwości. Zadanie to obejmuje wszakże również ochronę asesorów sądowych
- pisze w swoim oświadczeniu Prezes SN, który p Przypomniał, że wedle Prawa o ustroju sądów powszechnych „stosunek służbowy asesora sądowego nawiązuje się po doręczeniu mu aktu mianowania”.
Jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego stoję na stanowisku, że asesorzy, którym doręczono akty mianowania i którzy zgłoszą się w ustawowym terminie do wyznaczonych sądów, powinni zostać niezwłocznie dopuszczeni do pełnienia służby i sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Powinni także otrzymać należne im wynagrodzenie – za wykonywaną pracę albo, w razie niedopuszczenia do jej świadczenia z przyczyn leżących po stronie sądu, z tytułu gotowości do jej wykonywania. Sama Krajowa Rada Sądownictwa powinna zaś stanąć w obronie tych osób. Nie powinna natomiast opowiadać się za rozwiązaniem wzmacniającym pozycję Prezesa Rady Ministrów, reprezentującego większość parlamentarną, która dokonała wyboru obecnego składu Rady. Pokazuje to, jak instrumentalnie szafuje się zarzutem upolitycznienia poprzednich składów Rady
- kończy swoje oświadczenie sędzia Zbigniew Kapiński, I prezes SN.
Tu przeczytasz całe "Oświadczenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w związku z uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 29 lipca 2026 r."
koal/sn.pl
