Poseł KO szokuje: W prawie każdym szpitalu jest "salonik VIP"
Chce zatopić własną partię?! Poseł KO wywołał szok w studiu. Kandyba: W prawie każdym szpitalu są takie "saloniki VIP"

Krótko po tym, jak Donald Tusk zaczął opowiadać, że problem tzw. saloników VIP nie ogranicza się do jednego szpitala, politycy Koalicji Obywatelskiej zaczęli rozwijać tę narrację. W programie Kanału Zero poseł KO Piotr Kandyba poszedł o krok dalej.
Krótko po tym, jak Donald Tusk zaczął opowiadać, że problem tzw. saloników VIP nie ogranicza się do jednego szpitala, politycy Koalicji Obywatelskiej zaczęli rozwijać tę narrację. W programie Kanału Zero poseł KO Piotr Kandyba poszedł o krok dalej, przekonując, że specjalne pokoje dla uprzywilejowanych funkcjonują w „każdym albo prawie każdym szpitalu”. Te słowa wywołały natychmiastową, ostrą reakcję wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka.
„W każdym szpitalu”
Poseł KO Piotr Kandyba w programie „Tygodnik Polityczny” emitowanym na Kanale Zero mocno starł się z jednym z liderów Konfederacji, wicemarszałkiem Sejm Krzysztofem Bosakiem. Przedstawiciel partii Donalda Tuska przekonywał bowiem, idąc najwyraźniej w ślad za najnowszą narracją ukutą przez premiera, że tzw. saloniki VIP funkcjonują w prawie każdym szpitalu!
W każdym szpitalu, albo w prawie każdym są takie pokoje
— rzucił Kandyba w trakcie gorącej dyskusji między politykami.
Co pan gada? Obraził pan właśnie lekarzy
— zareagował z oburzeniem Bosak.
Mówię prawie. Tzw. saloniki, bo to nieraz są po prostu jakieś pokoje, gdzie pan jak przyjdzie, to pana też przyjmą z kawą. I taka jest prawda
— przekonywał dalej parlamentarzysta KO.
Ja byłem w szpitalach i nic takiego nie miało miejsca
— ripostował wicemarszałek Sejmu.
Oczywiście, tak. Na pewno
— próbował ironizować Kandyba.
Jak byłem z dzieckiem w szpitalu, to czekaliśmy razem ze wszystkimi pacjentami na korytarzu na krzesełkach, aż lekarz przyjął i obejrzał dziecko. Jeden z naszych posłów był teraz, w tych dniach z dzieckiem w szpitalu w Warszawie. 45 minut czekał na SOR-ze. Ostatecznie pojechał do prywatnej ochrony zdrowia, bo lekarze mieli awarię systemu elektronicznego i nie został w ogóle obsłużony. Podobnie jak nikt nie był obsłużony. Więc co pan w ogóle gada?
— wypuścił najmocniejszą odpowiedź Krzysztof Bosak.
Tusk i salonik w Szpitalu Południowym
Przypomnijmy, że do tej pory obóz rządzący próbował przekonywać opinię publiczną, że w Szpitalu Południowym w Warszawie, w którym pracował lekarz-milioner i do niedawna radny KO Dawid Kacprzyk, rzekomo nie istniał żaden „salonik VIP” dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin.
Nieoczekiwanie, to Donald Tusk dokonał fantazyjnej wolty niczym najlepszy akrobata w cyrku i podczas piątkowej konferencji prasowej na swój sposób potwierdził istnienie „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym.
Zdajemy sobie sprawę (…), że te zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital i że trzeba w związku z tym doprowadzić do systemowych rozwiązań i do takich działań NFZ i Ministra Zdrowia, które uporają się i to tak na pierwszy ogień z tymi najbardziej oburzającymi praktykami. Mam na myśli tutaj tak zwane saloniki VIP. Dla Narodowego Funduszu Zdrowia i dla Ministerstwa zadanie jest proste - to zjawisko musi zniknąć
— mówił w wyraźnie nerwowy sposób, mieląc kartkę w rękach Tusk. Tym samym starał się zaprezentować, że skoro „salonik VIP” miał istnieć w komercyjnej części publicznego Szpitala Południowego i sugerował, że takie saloniki miałyby istnieć również w innych placówkach, to ranga obecnej afery jest mniejsza.
Panta rhei, wszystko płynie. Zwłaszcza narracja obronna Koalicji Obywatelskiej w obliczu gigantycznej afery szpitalnej?
Czytaj także
- Nie do wiary! Tusk potwierdził istnienie „saloniku VIP” i to nie tylko w jednym szpitalu. WIDEO
- NASZA ANALIZA. Co się z nim stało? Tusk na konferencji wsypał KO. Pięć kluczowych wypowiedzi
- Który mija się z prawdą? Tusk vs. Kierwiński ws. „saloniku VIP”
- Nieudolna „pomoc” Żukowskiej. Lekarz potwierdził istnienie saloniku VIP
olnk/X/Kanał Zero/wPolityce.pl
