Widzowie dzisiejszej konferencji premiera Donalda Tuska mogli być bardzo zdziwieni - oto niegdyś budzący wrażenie wielkiej pewności siebie polityk stał z kartką w ręku, którą przez pół konferencji nerwowo mielił w rękach, i w dość desperacki sposób próbował tłumaczyć się z afery w Szpitalu Południowym. W naszej analizie przedstawiamy pięć wypowiedzi Tuska ze wspomnianej konferencji, które tak naprawdę tylko szkodzą jego partii i szerzej zarządzanej przez niego koalicji.
1. Potwierdzenie istnienia „saloniku VIP”
Donald Tusk - chociaż nie wprost - de facto potwierdził istnienie „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym, czyli specjalnie wydzielonej w poczekalnie w tej placówce, z której mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej i członkowie ich rodzin.
Ten domniemany „salonik VIP”, zresztą warto też sobie uświadomić, że w Szpitalu Południowym ten pokój to była część komercyjna szpitala. To też się swoją drogą zawsze ryzyko do pewnych nadużyć, ale warto sobie uświadomić, że w przypadku Szpitala Południowego to nie była część publicznej jednostki
— mówił Donald Tusk, starając się zaprezentować, że skoro „salonik VIP” miał istnieć w komercyjnej części publicznego Szpitala Południowego, to już ranga tego skandalu jest mniejsza.
2. Wpychanie się do kolejki przez polityków
Obecny premier nie ukrywał też, iż jest problem w kwestii wpychania się do kolejki w szpitalach przez różnego rodzaju osoby, także polityków. W ostatnim czasie światło dzienne ujrzały przypadki, gdy robili to politycy Koalicji Obywatelskiej - mowa o posłankę Małgorzacie Pępek i doniesieniach o jej wepchaniu się w kolejkę w szpitalu w Żywcu, a także o senatorze KO Tomasz Lenzu, którego syn nagle poza procedurami został przyjęty na zabieg w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Jednocześnie - co wyglądało na desperację - tłumaczył się, że on sam nic w tej sprawie nie może zrobić. Było to zrobienie podlebia do zaprezentowania nowych kozłów ofiarnych w całej sprawie.
Problem o wiele powszechniejszy to jest tak zwany zeszyt w szpitalu. A więc zeszyt, w którym są nazwiska tych, którzy zasługują na lepsze potraktowanie. To jest obejście kolejki, czasami izolatka, ale głównie obejście kolejki i to jest coś, co budzi absolutny sprzeciw i to jest nieakceptowalne. Ja nie mam takiej siły sprawczej, żeby naprawiać ludzi. Wiecie, o co mi chodzi. No jeśli ktoś się uprze, żeby robić rzeczy niemoralne, to obawiam się, że premier mimo konstytucyjnych kompetencji nie ma wystarczających narzędzi, żeby ludziom naprawiać moralność. Ale musimy naprawić system tak, aby ludzie niemoralni nie mogli wykorzystywać luk i niesprawności i niesprawności systemu i bokiem obchodzić kolejkę
— powiedział Tusk.
3. Nie tylko Szpital Południowy
Donald Tusk sam przyznał, iż „saloniki VIP” działają także w innych szpitalach. W tym momencie wydawało się, że poda jakiś przykład takiej sytuacji uderzający w PiS, by pokazać, że sprawa nie dotyczy tylko jego partii. Okazało się jednak, że… o niczym takim nie wspomniał. Zatem przekaz do opinii publicznej, zapewne nieplanowany przez Tuska, jest następujący - w innych szpitalach publicznych także istnieją „saloniki VIP”, z których korzystają politycy KO i ich rodziny.
Zdajemy sobie sprawę (…), że te zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital i że trzeba w związku z tym doprowadzić do systemowych rozwiązań i do takich działań NFZ i Ministra Zdrowia, które uporają się i to tak na pierwszy ogień z tymi najbardziej oburzającymi praktykami. Mam na myśli tutaj tak zwane saloniki VIP. Dla Narodowego Funduszu Zdrowia i dla Ministerstwa zadanie jest proste - to zjawisko musi zniknąć. Zgodnie z prawem, z konstytucją i z przyzwoitością dostęp do usług medycznych w publicznej ochronie zdrowia powinien być równy i zależne od tego, kto kiedy zapisał się do kolejki i do oceny medycznej w przypadku, a nie od znajomości
— podkreślił premier.
4. Nerwowe ultimatum wobec NFZ i MZ
Tusk poinformował też o ultimatum wobec NFZ i resortu zdrowia. W skrócie i w swojej istocie sprowadza się ono do tego, że jeśli prezes NFZ Filip Nowak i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda do wtorku nie wymyślą dla Tuska jakichś konkretnych działań, które pozwolą jakoś wizerunkowo wybrnąć obecnej władzy z afery w Szpitalu Południowym - a realnie wydaje się to niemożliwe wobec skali sprawy - to zostaną wyrzuceni ze swoich stanowisk i postawieni w roli „kozłów ofiarnych” w sprawie.
Kwestia miejsc w „saloniku VIP”, jakkolwiek to nazwiemy, „zeszytów”, a więc omijania kolejek, milionerów, którzy zarabiają te miliony w sposób niezgodny z prawem (…), albo z nadużywaniem systemu, to musi się skończyć. To są tylko te trzy główne tematy. Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji precyzyjnych, to w środę podejmę odpowiednie decyzje także personalne
— zapowiedział Tusk.
5. Dalsze uderzanie w sygnalistę
Donald Tusk został zapytany przez jednego z dziennikarzy wprost o to, czy nie żałuje swojego ataku na lekarza-sygnalistę w sprawie afery w Szpitalu Południowym, byłego ordynatora chirurgii w tej placówce Emila Jędrzejewskiego. Tusk całym swoim wystąpieniem na konferencji de facto przyznawał, że lekarz w swoich zarzutach miał rację. Tradycyjnie jednak, Tusk nie chciał przyznać się do błędu. Konsekwetne zrównywanie ze sobą de facto lekarza-milionera z KO Dawida Kacprzyka z sygnalistą w tej sprawie wystawia fatalne świadectwo obecnemu premierowi.
Jeśli pan pyta o wiarygodność lekarzy, którzy byli między sobą w konflikcie, byli w konflikcie ze szpitalem, według szpitala powinni oddać dość solidne kwoty pieniędzy, to dotyczy wszystkich zaangażowanych tam, znaczy szczególnie tej dwójki. Ja nie chcę nikogo dyskwalifikować. Wiem, jestem premierem, powinienem ostrożnie dobierać słów, ale oczywiście nie, nie cofam. To to znaczy to wrażenie jest oczywiste i dojmujące tej niskiej wiarygodności ludzi, którzy w tym konflikcie brali bezpośrednio i jestem przekonany, że to nie jest koniec tej historii
— podkreślił Tusk.
Donald Tusk z całą pewnością swoim występem na konferencji prasowej chciał poprawić wizerunek Koalicji Obywatelskiej, mierzącej się z poważnych kryzysem związannym z aferą w Szpitalu Południowym. Wyszło mu zupełnie odwrotnie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764063-nasza-analiza-co-sie-z-nim-stalo-tusk-na-konferencji-wsypal-ko
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.