Odlot! Szukają winy PiS-u ws. Kołodziejczaka. "Kto nagrywał..."Odlot! Szukają winy PiS-u ws. Kołodziejczaka. "Kto nagrywał..."

Wczoraj opinię publiczną wstrząsnął materiał Kanału Zero o pośle KO Michale Kołodziejczaku, który miał między innymi - wedle relacji jego byłych współpracownic - grozić im, stosować przemoc, jedną z nich nakłaniać do brania narkotyków. Ta sprawa kompromituje samego Kołodziejczaka, jak i KO, która przygarnęła do siebie tego typu człowieka. Jednak dwie publicystki - Eliza Michalik i Dominika Wielowieyska - w całej sprawie zaczęły się dopatrywać... winy PiS-u!
Kanał Zero poza samym reportażem o sprawie Kołodziejczaka, przedstawił też rozmowy z nim, najpewniej nagrane po prostu przez jedną z kobiet oskarżających polityka KO (już zawieszonego w partii). Mimo to publicystka Eliza Michalik, kojarzona powszechnie jako sympatyczka obecnej władzy, zaczęła koncentrować się na tym... kto nagrał Kołodziejczaka! Dopatrzyła się w tej sprawie - zupełnie bez żadnego dowodu - rzekomego użycia Pegasusa przez PiS.
Równie ważne jest pytanie: kto nagrywał Kołodziejczaka? Czy to przedsmak tego jak PiS będzie używał w kampanii nielegalnych nagrań z PEGASUSA? PS: Ktoś zbadał, ktoś wie - ile nielegalnych nagrań z podsłuchów ma PiS, co w nich jest i na kogo? Bo mam wrażenie, że to będzie najważniejsza wiedza w tej kampanii
- wypaliła Michalik.
Wielowieyska wzięła ten wpis na poważnie
Co ciekawe, pośrednio z narracją Michalik zgodziła się dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska, ponieważ na poważnie potraktowała jej zupełnie absurdalny wpis.
Dlatego ważna jest weryfikacja wszystkich doniesień w tej sprawie
- napisała Wielowieyska w odpowiedzi na wpis Michalik.
Jak widać, w Polsce istnieją publicystki, które w dosłownie każdej, nawet najbardziej jasnej sytuacji, i tak dopatrzą się jakiejś rzekomej winy PiS-u.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
