Kierwiński dostał po uszach! I to od publicystki „GW”Kierwiński dostał po uszach! I to od publicystki „GW”

Kierwiński dostał reprymendę z najmniej oczekiwanej strony? Nawet Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” punktuje szefa MSWiA za przedwczesne sugestie o politycznych motywach krakowskiego zamachowca. Okazuje się, że tłumaczenia o „poszlakach” nie przekonały wszystkich!
Kierwiński chciał błyskawicznie wskazać polityczny trop po krwawej tragedii w Krakowie, ale teraz jego słowa zbierają cięgi także poza obozem opozycji. Do krytyków szefa MSWiA dołączyła Dominika Wielowieyska, publicystka „Gazety Wyborczej” i TOK FM. Dziennikarka wprost stwierdziła, że minister popełnił błąd, rzucając sugestie o skrajnie prawicowych fascynacjach zamachowca, zanim przedstawiono twarde dowody. Co więcej, zwróciła uwagę, że nawet potwierdzone informacje nie powinny być komunikowane w taki sposób tuż po tragedii. Trudno o bardziej wymowny sygnał, że Kierwiński zdecydowanie się pospieszył!
Wielowieyska punktuje szefa MSWiA. „Nie należało tego mówić”
Dominika Wielowieyska odniosła się w serwisie X do głośnej wypowiedzi Marcina Kierwińskiego, który niedługo po krwawych wydarzeniach w Krakowie oznajmił, że wszystko wskazuje na fascynację sprawcy ideologiami skrajnie prawicowymi. Zastrzegł wprawdzie, że ten wątek wymaga sprawdzenia, ale polityczna sugestia poszła już w świat.
Publicystka „GW” nie zamierzała udawać, że nic się nie stało. Jej ocena jest jednoznaczna:
Minister Kierwiński popełnił błąd, mówiąc niedługo po zamachu: »Wszystko wskazuje na to, że zamachowiec zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu«. W TVN24 minister wyjaśniał, że sprawdzane są poszlaki. Skoro nie było na to twardych dowodów, to nie należało tego mówić
- napisała w serwisie X.
I jeszcze mocniej uderzyła w sposób komunikowania takich informacji przez szefa MSWiA. Wielowieyska podkreśliła, że nawet gdyby dowody istniały, minister nie powinien rzucać takimi komunikatami bezpośrednio po zamachu.
Więcej: nie należało tego mówić zaraz po zamachu, nawet gdyby dowody były. W takiej chwili ważne jest to, aby polityk i szef MSWiA unikał komunikatów o zabarwieniu politycznym. Na analizy przyjdzie czas po wnikliwym sprawdzeniu faktów
- zaznaczyła.
Najpierw polityczny trop, później tłumaczenie o poszlakach
Przypomnijmy, że po tragedii w Krakowie Kierwiński bardzo szybko wskazał na rzekome skrajnie prawicowe fascynacje sprawcy. Kiedy jednak w TVN24 zaczęto dopytywać go o podstawy tych twierdzeń, szef MSWiA przeszedł do tłumaczenia, że w takich sprawach pojawiają się pierwsze hipotezy, informacje i poszlaki, a policja musi je dopiero zweryfikować.
To są rzeczy, które są teraz sprawdzane przez policję
– przekonywał minister. Zapewniał też, że nie feruje wyroków, a każdy potencjalny motyw wymaga sprawdzenia.
Tyle że właśnie w tym tkwi problem: sugestia o skrajnie prawicowych poglądach zamachowca padła publicznie, zanim przedstawiono twarde dowody na jej potwierdzenie. A późniejsze tłumaczenia o hipotezach i konieczności weryfikacji nie wymazały pierwszego komunikatu.
Co szczególnie wymowne, tym razem Kierwiński nie może zbyć krytyki stwierdzeniem, że atakują go wyłącznie polityczni przeciwnicy. Jego wypowiedź zakwestionowała również publicystka związana z „Gazetą Wyborczą” i TOK FM. Wygląda więc na to, że nawet w liberalnym środowisku medialnym pojawiły się pytania o granice odpowiedzialności ministra, który w obliczu tragedii powinien przede wszystkim ważyć każde słowo.
olnk/źr. wPolityce.pl za X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
