Sensacyjna zapowiedź Rutkowskiego! To będzie koniec partii Tuska?Sensacyjna zapowiedź Rutkowskiego! To będzie koniec partii Tuska?
Polacy są zszokowani aferą Michała Kołodziejczaka. Wstrząsające relacje kobiet, zarzuty dotyczące gróźb i narkotyków oraz nagrania z udziałem polityka wywołują kolejne pytania o kulisy sprawy. W programie „Na linii ognia” na antenie wPolsce24 kontrowersyjny "detektyw" Krzysztof Rutkowski odniósł się do ujawnionych materiałów i zapowiedział przekazanie informacji, które mogą mocno uderzyć w polityków koalicji rządzącej.
Michał Kołodziejczak, który dzięki Donaldowi Tuskowi z lidera rolniczych protestów trafił wprost do rządu jako wiceminister rolnictwa, mierzy się z bezprecedensowymi oskarżeniami. W mediach społecznościowych chętnie kreuje wizerunek uśmiechniętego gospodarza, jednak relacje jego byłych współpracownic i kobiet z jego otoczenia malują zupełnie inny, mroczny obraz.
W programie zaprezentowano m.in. fragmenty nagrań ujawnionych przez Kanał Zero, w których roztrzęsiona kobieta zarzuca politykowi podawanie niebezpiecznych dawek narkotyków oraz groźby karalne. Na taśmach słychać także głos samego Kołodziejczaka. Jedna z kobiet w emitowanym reportażu wprost opowiedziała o zastraszaniu po intymnym zbliżeniu: „Usłyszałam, że jeżeli komukolwiek powiem, to mnie zabije”. Z kolei według relacji dziennikarki Kanału Zero, 4 września jedna z pokrzywdzonych kobiet targnęła się na własne życie po wysłaniu wiadomości pożegnalnej do Kołodziejczaka; uratowali ją rodzice, którzy zażądali od wiceministra natychmiastowego zerwania kontaktu.
Wstrząsające doniesienia dotyczą również patologicznych zachowań w gmachu Ministerstwa Rolnictwa. Były dyrektor generalny resortu, Sławomir Izdebski, ujawnił, że Kołodziejczak wieszał w gabinecie zdjęcia z Donaldem Tuskiem, tytułował się jego „wybrańcem”, a podwładnym groził wiedzą na temat ich życia prywatnego.
Rutkowski potwierdza: Na taśmach jest Kołodziejczak
Na ratunek wizerunkowy byłemu wiceministrowi ruszył Krzysztof Rutkowski, który w studiu wPolsce24 określił się jako pełnomocnik, doradca ds. bezpieczeństwa oraz kolega Kołodziejczaka. Zapytany wprost przez prowadzącego o autentyczność bulwersujących nagrań, Rutkowski nie pozostawił złudzeń:
Oczywiście, że to głos Michała Kołodziejczaka. Jest to głos, który jednak został zarejestrowany w sposób nielegalny [...] Kobieta ta zdobyła ten dowód w sposób nielegalny”.
Rutkowski starał się bagatelizować sprawę, twierdząc, że Kołodziejczak był „podprowadzany” po spożyciu alkoholu, a kobiety z jego otoczenia „liczyły na coś więcej” i uciekły się do szantażu. Przekonywał także, że na obecnym etapie prokuratura nie znalazła twardych przesłanek przestępstwa, a to sam polityk złożył zawiadomienie w delegaturze ABW w Łodzi jako osoba rzekomo pokrzywdzona.
Piekło w Koalicji Obywatelskiej. Kołodziejczak na wylocie z klubu
Z wypowiedzi Rutkowskiego wyłania się jednak kompromitujący obraz samej koalicji rządzącej. Choć Kołodziejczak był „jedynką” na listach KO i twarzą rządu, partyjni koledzy postanowili odciąć się od toksycznego wizerunkowo posła. Został on zawieszony w prawach członka klubu KO na 3 miesiące.
Rutkowski zaznaczył, że Kołodziejczak czuje się już „mentalnie poza klubem Koalicji Obywatelskiej” i lada dzień formalnie z niego odejdzie. Co więcej, padła jasna zapowiedź odwetu politycznego:
Gdy Michał Kołodziejczak wyjdzie już z KO, dojdzie do przekazania kontaktów i wielkiego skandalu [...] Informacje, które ostatecznie przekaże Kołodziejczak, skończą się politycznym trzęsieniem ziemi!”.
Rutkowski zapowiedział, że już w pierwszy dzień najbliższego posiedzenia Sejmu o godz. 13:00 odbędzie się konferencja prasowa, na której ujawnione zostaną kompromitujące materiały uderzające bezpośrednio w polityków obozu władzy.
Czy Donald Tusk i jego zaplecze zdołają uciszyć człowieka, którego sami wynieśli na szczyty władzy, czy to tylko gra polityka i jego zaplecza, by oczyścić się w oczach opinii publicznej?
źr. wPolityce.pl za wPolsce24
