Matczak wściekły na Tuska! "To jest kpina"Matczak wściekły na Tuska! "To jest kpina"

FacebookTwitter

Informacja o tym, że Maciej Berek, po odejściu z rządu - był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, nazywanym przez wielu wprost "prawą ręką Donalda Tuska" - ma zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego , oburzyła wiele osób, nawet tych, które są kojarzone raczej jako sympatycy obecnej władzy i zagorzali przeciwnicy PiS-u. Wśród nich znalazł się prof. Marcin Matczak, w przeszłości znany z protestów przeciwko reformie sądownictwa.

Prof. Marcin Marczak na platformie X w ostrym wpisie zwrócił uwagę na hipokryzję rządzącej koalicji Donalda Tuska. W przeszłości politycy ją tworzący oburzali się, gdy to Trybunału Konstytucyjnego za czasów PiS-u wprowadzono dwóch byłych polityków - prof. Krystynę Pawłowicz i i Stanisława Piotrowicza - a teraz okazuje się, że mają w planach zrobienie czegoś dokładnie takiego samego, "instalując" tam prawą rękę Tuska, Macieja Berka.

Berek w Trybunale? Żukowska chce "zaorania TK". Ciekawa dyskusja!

Osiem lat gadania i manifestowania w obronie APOLITYCZNOŚCI sądów za czasów PiS jak krew w piach. Dzisiaj potwierdzona przez dziennikarzy TVN 24 informacja, że kandydatem na sędziego TK ma być Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu w gabinecie Donalda Tuska, powszechnie uznawany za jego prawą rękę

- napisał na X Marcin Matczak.

Dr Berek jest bardzo dobrym prawnikiem. Ale jest politykiem. I to koalicji, która uchwaliła ustawę o naprawie TK, w której przewidziano karencję 4 lat między zasiadaniem w rządzie a kandydowaniem do TK, żeby ten organ odpolitycznić. A teraz chce przesadzić polityka z rządu do TK natychmiast

- dodał.

"To jest prezent dla Karola Nawrockiego"

Prawnik przedstawił, czym się skończy umieszczenie Berka w TK przez koalicję rządzącą.

Jego wejście do TK pokaże, że KO niczym nie różni się od PiS - chce mieć zaufanych politycznie ludzi w instytucji, która ma być apolityczna. I co z tego, że M. Berek nie jest tak agresywny jak K. Pawłowicz, czy tak hipokrytyczny jak walczący z komuną prokurator PRL S. Piotrowicz? W Polskę pójdzie tylko jedna wiadomość: Tusk wstawia do TK swoją prawą rękę, tak jak Kaczyński i Ziobro wstawiali swoje. I znowu najważniejszy sąd w Polsce ludzie uznają za narzędzie polityczne

- zaznaczył

To jest kpina z wysiłku społeczeństwa obywatelskiego, które walczyło o niezależność sądownictwa od polityki. To jest wyraz egoizmu stawiającego własny interes nad interesem wspólnym. To jest prezent dla Karola Nawrockiego, żeby nielegalnie, ale skutecznie w sensie politycznym odmówił znowu ślubowania, przedstawiając się jako obrońca Konstytucji

- podkreślił.

Ostrzeżenie dla koalicji rządzącej

Matczak odniósł się do argumentów tych, którzy mimo wszystko bronią ewentualnej obecności prawej ręki Tuska w Trybunale.

Słyszę, że wiele osób nie ma problemu z tą nominacją, byle, jak mówią, naprawiło to Trybunał. Pytam, w jaki sposób jedna osoba ma naprawić Trybunał? Zwłaszcza jak po odmowie ślubowania będzie siedzieć na korytarzu? Naprawi Trybunał sojusz nowych sędziów ze starymi, który może doprowadzić do uchylenia immunitetu Święczkowskiemu. A do tego potrzeba atmosfery szacunku dla prawa, a nie realizacji interesów politycznych

- ocenił.

Jest wiele osób, które nadają się na to stanowisko merytorycznie równie dobrze, jak Maciej Berek, a które nie są zaangażowane ani politycznie, ani publicznie, a tym samym nie są kontrowersyjne. Należy szukać kandydata wśród osób podobnych profilem jak ostatnio powołany sędzia Patyra. Bo inaczej koalicja wyśle jasny przekaz, że kiedy trzeba protestów, ludzie są jej potrzebni, ale kiedy realizuje swój egoistyczny interes, zarówno tych ludzi, jak i zasady, w które wierzą, ma w nosie

- dodał.

"To będzie kpina"

Matczak do całej sprawy odniósł się też w emocjonalny sposób na antenie TVN24.

Mimo walki całego społeczeństwa o apolityczność Trybunału Konstytucyjnego, premier Tusk zaproponował swoją prawą rękę jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Więc jest to, proszę mi wybaczyć, ja jestem dosyć mocno tym poruszony, bo wie pani cała masa ludzi walczyła o to, żeby takie rzeczy się nie zdarzały, a teraz nagle być może się zdarzą. Więc jeżeli to się zdarzy, to to będzie kpina w pewnym sensie z tych ludzi, którzy tysiącami wychodzili na ulicę

- mówił Matczak.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.